Strony

środa, 17 lutego 2016

Pulled pork czyli wyczesana wieprzowina

Mięso długo pieczone w niskiej temperaturze ma wiele zalet. Jedną z nich jest to, że w niższej temperaturze mięso zachowuje więcej składników odżywczych. Nie od dziś znane są metody długiego pieczenia czy gotowania mięs. Np. w wolnowarze temperatura nie przekracza 80 stopni. Nie trzeba mieszać, dolewać płynów, pilnować - to pierwsza zaleta. Podobnie jest w piekarniku, w niskiej temperaturze. Poza tym - w niskiej temperaturze zawarty w mięsie kolagen robi się galaretowaty i podczas gotowania czy pieczenia przez kilka godzin, nie tylko zmiękcza mięso i zachowuje jego soczystość, ale również dzięki swojej konsystencji pozwala na zachowanie większej ilości składników odżywczych. No i w przypadku pulled pork chodzi o to, aby mięso było bardzo miękkie i dawało się ładnie rozdzielać widelcem (wyczesać).
To danie jest bardzo proste do przygotowania, wymaga jedynie trochę cierpliwości, bowiem mięso potrzebuje sporo czasu na marynowanie i pieczenie. Teoretycznie można ten czas skrócić, ale nie warto.
Dobór przypraw jest nieograniczony, ostateczny smak zależy od naszych upodobań kulinarnych. Warto próbować, kombinować i eksperymentować po to, aby za każdym razem otrzymać nieco inny smak dania. Ja tym razem postawiłam na rozmarynową nutę i wyszło naprawdę pysznie.
Mięso podałam z domową pitą i koperkową surówką z kapusty pekińskiej oraz sosem jogurtowym. Równie dobrze będzie smakowało z ziemniakami, ryżem czy kaszą i warzywnymi dodatkami.
W trakcie pieczenia powstaje sporo płynu, więc jeśli ktoś lubi i ma ochotę, to może na tej bazie przygotować sos.
Taką porcję mięsa oczywiście ciężko zjeść na jeden raz, ale spokojnie można je odgrzewać albo wykorzystać na zimno do przygotowania kanapek czy jako dodatek do sałatek.  Świetnie sprawdzi się na niezobowiązującej imprezie czy spotkaniu z przyjaciółmi, gdzie każdy będzie mógł sobie skomponować własną wersję pity czy tortilli, bowiem wystarczy porcja mięsa, trochę różnych dodatków warzywnych, dwa, trzy sosy i goście najedzeni.


 
Składniki na 2 kg mięsa:

2 kg mięsa wieprzowego w jednym kawałku (łopatka albo karkówka)
2 łyżeczki soli (można dać łyżeczkę więcej)
2 łyżeczki cukru trzcinowego
2 łyżeczki czarnego pieprzu
½ łyżeczki mielonego chili
2 łyżeczki mielonej kolendry
2 łyżeczki suszonego rozmarynu
3 łyżeczki czerwonej słodkiej papryki
2 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżki sosu Worcestershire (Worcester)
1 – 2 łyżki wody
2 ząbki czosnku bez łupinek

Dodatkowo do pieczenia:
2 gałązki świeżego rozmarynu
2 liście laurowe


Mięso umyć i osuszyć. Czosnek, olej, sos Worcestershire, 1 łyżkę wody i przyprawy zmiksować na gładką pastę (jeśli jest zbyt gęsta można dodać jeszcze łyżkę wody) albo utrzeć w moździerzu. Przygotowaną pastą natrzeć mięso z obu stron, obłożyć je gałązkami świeżego rozmarynu, liśćmi laurowymi i wstawić do lodówki na co najmniej 24 godziny (u mnie stało około 30 godzin).
Mięso razem z gałązkami rozmarynu i listkami laurowymi przełożyć do garnka z pokrywką, naczynia żaroodpornego albo wolnowaru (ja użyłam garnka rzymskiego, który moczyłam godzinę w zimnej wodzie). Nie trzeba wlewać żadnych płynów, bo mięso puści soki, ale można posmarować naczynie tłuszczem. Wstawić do zimnego piekarnika, temperaturę ustawić na 100 stopni (góra - dół) i piec 10 - 12 godzin bez otwierania piekarnika. W wolnowarze temperatura jest nieco niższa, ale czas przygotowania jest ten sam.
Po upieczeniu mięso wyciągnąć z piekarnika (płyn można zlać i na jego bazie przygotować sos albo wykorzystać później do odgrzewania mięsa), zostawić na około 30 minut, aby odpoczęło, a następnie przy pomocy dwóch widelców wyczesać kawałki mięsa.
Nie trzeba się obawiać, że mięso się spali, po 12 godzinach pieczenia w niskiej temperaturze będzie idealnie kruche, soczyste i delikatne.

Ps. O garnku rzymskim więcej pisałam przy przepisie na kaczkę faszerowaną - jeśli ktoś jest zainteresowany, to odsyłam to TEGO wpisu.




34 komentarze:

  1. Wspaniałe danie. Każdy jego element przypadł mi do gustu, bo i mięsko i pita i surówka. I całkowicie się zgadzam z twoją opinią na temat pieczenia mięsa w niskiej temperaturze. W ten sposób postępuję również z mięsem, które pekluję na domową wędlinę. Jak nie mam czasu na wędzenie i parzenie to wstawiam do piekarnika na kilka godzin a po upieczeniu i zastygnięciu mam wspaniały dodatek do chleba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był naprawdę niezły obiad (i kolacja też). Długo pieczone mięsa nie mają sobie równych, są bardzo delikatne i zdecydowanie to lepszy wybór niż sklepowe wędliny.

      Usuń
  2. pulled pork jako kanapka to najlepsza kanapka ever!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej metodzie przygotowywania mięsa, ale sama jak do tej pory, nie robiłam w ten sposób. Może kiedyś?
    Apetycznie wygląda ta potrawa, a ponieważ należę do mięsożernych, zapewne mi by smakowała:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, warto spróbować, choć raz :-) a potem będziesz chciała częściej.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  4. Apetycznie wygląda to mięsko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale apetycznie wygląda! nie piekłam jeszcze tak mięsa, chyba będę musiała to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto. I najfajniejsze jest to, że można doprawiać za każdym razem inaczej i mieć inny efekt końcowy.

      Usuń
  6. Ja tak robiłam kurczaka, krojąc w takie "piórka" nie przypuszczałam jeszcze, że to konkretny sposób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem tak jest, że coś robimy, wydaje nam się, że odkryliśmy Amerykę, a potem się okazuje, że to nic nowego :-) Sama tak czasem mam, a tu zonk :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Pierwszy raz tak długo piekłam mięso wstawiłam karkówkę i wyszło mega :)Teraz kolej na pitę :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bardzo się cieszę, że karkówka wyszła świetna. A pita to już pikuś.
      Buziale.

      Usuń
  8. Margarytko, nie udało mi się znaleźć takiego dużego kawałka mięsa. Mam 1,2kg. Czy skrócić czas pieczenia? Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, możesz skrócić czas o godzinę, ale generalnie, aby uzyskać ten efekt to i tak musisz piec długo.
      Mam nadzieję, że będzie smakowało. Daj znać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. podobają mi się te niektóre nazwy potraw .... wyczesana wieprzowina ... normalnie aż się chce to zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że fajnie brzmi? I naprawdę dobrze smakuje.

      Usuń
  10. Ogromnie byłam ciekawa tego dania, zrobiłam i rzeczywiście mięso jest wyśmienite. Piekłam karkówkę, a fakt że wstawiłam ją wieczorem i poszłam spać sprawił, że wydawało mi się, że ta genialna potrawa "sama" się zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dałaś się skusić i całość smakowała :-) No tak, to mięso rzeczywiście robi się samo :-)

      Usuń
  11. No to wybralam sie dzisiaj szuka tego garnka i chociaz nazywa sie rzymski to znalazlam tylko takie kamionkowe ale maliwane a z tego ci wyczytalam musi sie obic tej wody a taki polakierowany to przeciez nie ma jak, bede szukac dalej bardzo mi sie podoba sama idea i wydaje mi sie, ze zwykly szklany zaroodporny nie da takiego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są w sprzedaży szkliwione garnki rzymskie, ale to zupełnie nie o to chodzi. Jego nie namoczysz, bo i tak nie ma porów, które się napiją wody i potem ją w trakcie pieczenia oddadzą.
      Ten garnek do pieczenia mięsa okazał się idealny, choć pulled pork zrobisz w każdym naczyniu, które można wstawić do piekarnika, choć oczywiście zalety garnka rzymskiego są oczywiste.

      Usuń
  12. Robiłam wieprzowinę z twojego przepisu i faktycznie fantastyczna. Dom pachniał nieziemsko w nocy. Niestety 2 kg to trochę dużo. Wiesz może jak długo należałoby piec kilogramowy kawałek mięsa?

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakowała.
      2 kg to rzeczywiście sporo, ale ja po prostu zamrażam jak mi zostanie i mam wtedy do kanapek na wyjazd czy do tortilli.
      Mniejszy kawałek mięsa trzeba piec praktycznie tyle samo, można ewentualnie skrócić czas o godzinę czy dwie. Tak więc to się po prostu nie opłaca.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję 😊 w takim razie upiekę 2 kilo i będę zamrażać i rozdawać.

      Magda

      Usuń
    3. To mięso może spokojnie też kilka dni poleżeć w lodówce i zostać wykorzystane jako dodatek do kanapek :-) Z pewnością lepsze niż sklepowa wędlina.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Dzisiaj zrobiłam. Pyszne! Dziecko stwierdziło, że jeszcze tak dobrego mięsa nie jadło. Świetny przepis Asiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, bardzo się cieszę... jak tylko będę miała kuchnię i zamontowany piekarnik to robię powtórkę :-)

      Usuń
  14. Dzien dobry, prosze o podpowiedz czy mrozone miesko wg tego przepisu wyjdzie rownie pyszne, czy jednak powinnam uzyc swiezego. Pozdrawiam serdecznie.Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Kasiu, że wyjdzie. Trzeba je tylko wcześniej rozmrozić i zamarynować :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. A ile czasu piec większą ilość?!? NP. 4 kg - tzn. dwa kawałki mięsa w osobnych naczyniach?!>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle samo czasu :-) Przecież to niczym się nie różni, czy wstawisz do piekarnika jedno czy dwa naczynia :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! Mięso wyszło bardzo dobrze. Właściwie codziennie korzystam z tego bloga, więc przy okazji bardzo dziękuję również za tak hojne dzielenie się wiedzą i doświadczeniem! Przepisy są doskonałe!!!

      Usuń
    3. Cieszę się, że się udało i smakowało.
      Miło mi, że przepisy się przydają.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Spodobał Ci się przepis? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, dodaj G+.
Ugotowałaś/eś albo upiekłaś/eś coś z przepisu znalezionego na moim blogu? Podziel się swoją pracą, zrób zdjęcie i prześlij je do mnie mnie na adres margarytka75@vp.pl