Strony

niedziela, 29 lipca 2018

Sernik proteinowy

Sernik powstał w wyniku dumania. Tak, tak. Wymyśliłam sobie, że na Dzień Kobiet upiekę sernik, ale taki z obniżoną zawartością kalorii. No i wyszedł sernik mocno proteinowy, bo to właśnie białko rządzi w przypadku tego ciacha.
Potem powtórzyłam go na Święta Wielkanocne, bo odchudzanie odchudzaniem, ale sernik na święta musi być i już. A wczoraj upiekłam go po raz trzeci i zapomniałam o mące ziemniaczanej. Wyszedł bardzo puszysty, ale my wolimy serniki bardziej zwarte, więc jednak ta łyżka mąki ziemniaczanej powinna w tym serniku się znaleźć.
Jeśli chodzi o przepis, to bazowałam na przepisie na sernik wiedeński, ale zamiast cukru użyłam erytrolu (zmieliłam go, bo erytrol ciężko się rozpuszcza) i pominęłam masło. Znalazłam też twaróg z dobrym składem (tylko mleko i bakterie fermentacji mlekowej), a z małą ilością tłuszczu, który ma tylko 117 kcal/100g (robi go Średzka Spółdzielnia Mleczarska „JANA”). Twaróg się znakomicie sprawdził. Wcześniej próbowałam upiec ten sernik z normalnego, zmielonego twarogu, ale niestety bez dodatku tłuszczu mocno się kruszył, dlatego w tym przypadku wybieram ser z wiaderka. 
Sernik lekko popękał, ale kto by się tym przejmował, w końcu nie idzie na wystawę. 

 

Składniki (w temperaturze pokojowej) na tortownicę 23 -25 cm:

1 kg twarogu (u mnie z wiaderka firmy JANA)
7 dużych jajek (użyłam jajek ok. 70 g)
1,5 szklanki zmielonego erytrolu
1 łyżeczka pasty waniliowej (można zastąpić olejkiem waniliowym, jeśli nie macie pasty)
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
szczypta soli
opcjonalnie: rodzynki

Dodatkowo: zmielony erytrol do oprószenia góry


Sernik proteinowy – przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra – dół). Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Żółtka utrzeć (mikserem) z erytrolem i pastą waniliową na jasny kogel mogel. Dodać twaróg i delikatnie zmiksować do połączenia składników. Wsypać mąkę ziemniaczaną i jeszcze raz krótko zmiksować. Dodać pianę z białek i już bez użycia miksera (najlepiej silikonową szpatułką albo dużą łyżką) delikatnie połączyć obie masy. Masę przełożyć do tortownicy (dno posmarować masłem i posypać mąką, boków nie smarować). Wstawić do gorącego piekarnika i piec 60 minut (można do piekarnika wstawić naczynie z wodą, sernik będzie bardziej wilgotny). Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i zostawić sernik w piekarniku albo wyciągnąć go na deskę i pozwolić mu dobrze wystygnąć. Wstawić do lodówki, aby się schłodził.
Posypać zmielonym erytrolem i gotowe. Można też zrobić lukier z erytrolu, odrobiny soku z cytryny i gorącej wody. My wolimy tylko oprószony. 



 

wtorek, 10 lipca 2018

Omlet kokosowy z jogurtem i owocami

Omlet kokosowy z owocami, to szybkie śniadanie, deser albo przekąska. Niewiele czasu i umiejętności trzeba, aby ten omlet znalazł się na talerzu. Banalnie prosty do przygotowania i bardzo smaczny.
Można go podać z musem z owoców, z dżemem albo tak jak ja: z jogurtem i świeżymi owocami. Każda wersja będzie dobra.


Składniki na 1 porcję:

1 duże (75 g) albo dwa małe (po 40 - 50 g) jajka
szczypta soli
1 łyżeczka (5 g) mąki kokosowej
1 łyżka (15 ml) mleka kokosowego
1 łyżeczka zmielonego erytrolu albo 1/2 łyżeczki cukru pudru
½ łyżeczki masła do posmarowania patelni
Dodatkowo: łyżka jogurtu naturalnego i sezonowe owoce (można wykorzystać też konfitury, orzechy, śmietanę - wg uznania), zmielony erytrol albo cukier puder do oprószenia

 

Omlet kokosowy z jogurtem i owocami - przygotowanie:
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać żółtka i zmiksować. Wsypać mąkę, wlać mleko i jeszcze raz krótko zmiksować do połączenia składników.
Patelnię o średnicy 18 -20 cm posmarować masłem, rozgrzać. Wlać masę jajeczną i smażyć do zrumienienia dołu i ścięcia góry. Omlet odwrócić, najlepiej to zrobić z pomocą talerza – zsunąć omlet, a następnie odwracając talerz ponownie włożyć go na patelnię, aby się dosmażył z drugiej strony.
Gotowy omlet przełożyć na talerz i podawać z ulubionymi dodatkami. 
Ps. Można od razu przygotować ciasto na 2 - 3 omlety, żeby za każdym razem nie ubijać osobno, wtedy należy po prostu podwoić czy potroić ilość składników. 


sobota, 7 lipca 2018

Placki cukiniowo – marchewkowe

Placki z cukinii mogę jeść przez całe lato w różnych wersjach i wariantach. Na blogu są już placki z cukinii z salsą pomidorową, a dziś trochę inna wersja. Po prostu uwielbiam to warzywo, a w postaci placków smakuje doskonale.
Dziś placki z cukinii i marchewki. Można je podać z jogurtem, śmietaną albo gulaszem i surówką. Pełna dowolność. U nas jednego dnia były właśnie z gulaszem z indyka z marchewką i papryką oraz z surówką z młodej kapusty, a potem z samym jogurtem w towarzystwie pomidorków koktajlowych. Bo czego jak czego, ale warzyw to u nas jada się dużo. Obiad bez warzyw? Nie u nas.
 

 

Składniki na 8 placków (2 porcje):

400 g cukinii (waga po wyrzuceniu gniazd z pestkami)
250 g marchewki
1 mała cebula
2 łyżki posiekanego szczypiorku
2 łyżki posiekanego koperku
1 duże albo 2 małe jajka
2 – 3 łyżki mąki (ja użyłam ryżowej, ale poprzednio orkiszowa też się idealnie sprawdziła, może być zwykła pszenna)
sól
pieprz
chili (można pominąć, ale ja daję, bo lubimy ostrzejsze smaki)

olej do smażenia - ja wlałam tylko łyżkę oleju na patelnię i to wystarczyło do usmażenia 8 placków

Placki cukiniowo – marchewkowe - przygotowanie: 
Marchewkę obrać, cukinię niekoniecznie (ja nie obieram, tylko porządnie myję). Cukinię i marchewkę zetrzeć na tarce (duże oczka). Cukinię posolić, odstawić na 20 – 30 minut, żeby puściła wodę. Dobrze odcisnąć z płynu. Dodać marchewkę, drobno pokrojoną cebulę, szczypiorek, koperek, jajko, mąkę i przyprawy (mniej więcej ½ łyżeczki soli, ¼ łyżeczki pieprzu i trochę chili – tak z dwie szczypty). Dobrze wymieszać.
Na patelni rozgrzać olej. Na patelnię nakładać porcje masy - ja najpierw biorę w dłonie, formuję placki i wkładam na patelnię, ale można to zrobić od razu łyżką, tylko wtedy trudniej zachować kształt. Smażyć na średnim ogniu z obu stron, do ładnego zrumienienia. Przełożyć na papierowy ręcznik, a następnie na talerz.
Podawać z ulubionymi dodatkami. 



Wersja z gulaszem z indyka, warzywami i surówką z młodej kapusty. Gulasz robiłam podobnie jak w TYM przepisie, tylko wołowinę zamieniłam na filet z indyka, wiec znacznie krócej dusiłam i nie zagęszczałam sosu mazeiną, a na koniec dołożyłam łyżkę musztardy sarepskiej.
Przepis na surówkę znajdziecie TUTAJ.
 


niedziela, 1 lipca 2018

Ciasto waniliowo- kakaowe z wiśniami

Ciasto powstało w wyniku marudzenia Zielonookiego, że dawno niczego nie piekłam. No to przewertowałam mój zeszyt ze starymi przepisami, w oko wpadło mi szybkie ciasto z owocami, które lata temu piekła moja mama i które jest na blogu jako ciasto z czereśniami. Dzień wcześniej znajoma podrzuciła mi wiśnie (Basiu, dziękuję) i tak powstało dzisiejsze ciasto. Chciałam zrobić mniejszą porcję i coś pokombinować, żeby było inaczej. No i pokombinowałam. Wyszło bardzo fajnie i smacznie.
Ciasto nie wymaga żadnych umiejętności, nie potrzeba do niego miksera, robota, czy nawet trzepaczki - zwykła łyżka i widelec wystarczą, a i składniki  przeważnie każdy ma w domu. 

 

Składniki na foremkę o wymiarach 25 x 12 cm:

125 g masła
½ szklanki* cukru
1 łyżka cukru waniliowego (u mnie domowy)
2 duże albo 3 małe jajka (używam dużych o wadze 75 g każde)
1,5 szklanki* mąki orkiszowej tortowej (można dać zwykłą tortową)
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 szklanki* kwaśnej śmietany (dałam 12 %, ale może być też 18%)
1 płaska łyżka dobrego, ciemnego kakao

Dodatkowo: 
około 1,5 szklanki wiśni bez pestek (można użyć innych owoców, również mrożonych)
cukier puder do posypania
*używam szklanki o pojemności 250 ml


Ciasto waniliowo- kakaowe z wiśniami - przygotowanie:
 
Masło,cukier i cukier waniliowy włożyć do rondelka i rozpuścić. Zostawić do wystygnięcia. Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia, jajka wbić do miseczki i roztrzepać widelcem, a śmietanę wymieszać z kakao.
Do ostudzonego masła dodać jajka i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, połączyć do uzyskania jednolitej konsystencji. Połowę ciasta przełożyć do foremki posmarowanej masłem i posypanej mąką. Ułożyć wiśnie (dosyć ciasno – jedna przy drugiej), a do reszty ciasta dodać śmietanę wymieszaną z kakao, całość dobrze wymieszać i przełożyć na wiśnie.
Foremkę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra – dół) i piec około 45 - 50 minut, do tak zwanego suchego patyczka. Jeśli ciasto po tym czasie jest jeszcze mokre, to wydłużyć czas pieczenia o 5 -10 minut, bowiem piekarnik piekarnikowi nie równy.
Po upieczeniu wyciągnąć z piekarnika, zostawić do wystygnięcia i posypać cukrem pudrem.