Strony

niedziela, 29 września 2019

Udka z kurczaka bez kości i skóry duszone w warzywach

Wegetarianką nie zostanę, ale od ponad dwóch lat jadam bardzo mało mięsa, raz albo dwa razy w tygodniu. Czasem po prostu mam na nie ochotę i wtedy albo idę w klasykę, albo kombinuję.
Tym razem było mięso z udek kurczaka duszone w warzywach. Jako, że trwa sezon na dynię, więc postanowiłam i ją wkomponować w moje danie. Wyszło smacznie.
Ten przepis jest tylko propozycją. Ilość mięsa i ilość warzyw jest zawsze dowolna. Ja lubię, gdy warzyw jest dużo. 



Składniki na 4 porcje (ja robiłam z połowy składników):

600 – 800 g mięsa z udek kurczaka (ilość w zależności od apetytów)
3 duże cebule
½ główki kalafiora
1 mała albo ½ większej cukinii (bez pestek)
2 średnie marchewki
500 - 600 g dyni (u mnie dynia muscat, ale może być każda inna)
1 łyżka klarowanego masła albo 2 łyżki oleju
sól, pieprz, chili, słodka czerwona papryka, kurkuma
zioła (u mnie toskańskie od Kotany, ale mogą być każde inne, wg upodobań)
1 duży liść laurowy
1 ziarna ziela angielskiego



Udka z kurczaka duszone w warzywach - przygotowanie:
Mięso przyprawić solą, pieprzem, chili, słodką czerwoną papryką, kurkumą i zostawić w lodówce na całą noc. Cebulę obrać i pokroić w ćwierć talarki. Marchewkę obrać i pokroić w plasterki, a cukinię i dynie pokroić w nieduże kawałki.
W rondlu albo głębokiej patelni rozgrzać masło albo olej. Włożyć mięso i obsmażyć na mocnym ogniu do zrumienienia. Wrzucić cebulę, liść laurowy i ziele angielskie i posmażyć do zrumienienia cebuli. Dodać kalafiora, marchewkę, doprawić sola, pieprzem, chili i ziołami, wlać niewielka ilość wody (tak, żeby przykryła dno i całość się nie przypaliła), przykryć i dusić około 5 minut. Następnie dorzucić dynię i cukinię, przykryć i dusić razem jeszcze 10 minut. Większość wody powinna odparować. Wyłączyć gaz i zostawić, warzywa „dojdą”.
Podawać z ulubionymi dodatkami. Ja wybrałam ziemniaki, ale świetnie się sprawdzą kluski, ryż czy kasza. Do tego jakiś dodatek z surowych warzyw i obiad gotowy. 




środa, 25 września 2019

Makaron z czerwonej soczewicy z sosem z grzybów leśnych

Już jakiś czas temu pokochałam makarony ze strączków, bo są nie tylko smaczne, ale są świetnym źródłem białka roślinnego i złożonych węglowodanów. Gdy zjadam porcję takiego makaronu w ramach obiadu, to nie muszę szukać dodatkowego źródła białka.
Makaron z czerwonej soczewicy należy do moich faworytów i to właśnie po niego sięgam najczęściej, choć i makaron z ciecierzycy czy groszku pojawia się w moim menu. Nie przepadam tylko za makaronem z fasoli, ale może po prostu trafiłam na kiepski i się zraziłam. Pewnie jeszcze kiedyś spróbuję.
Dostałam wczoraj sporą porcję grzybów od kolegi i postanowiłam zrobić coś, czego nie jadłam pewnie ze 20 lat. Przeważnie jadałam kurki albo pieczarki, a leśne grzyby jedynie w postaci suszonych. Zatęskniłam za smakiem maminych grzybów i postanowiłam je przygotować.
Mniej więcej pamiętam, co i jak, ale szybki telefon do mamy i przepis zakodowany w głowie.
Z wielką przyjemnością się nim z Wami podzielę, bo to najłatwiejszy sos grzybowy. O ile kurki wolę bez śmietany, tak w tym przypadku, jest to element obowiązkowy i tu nie robię odstępstwa, nie zamieniam śmietanki na jogurt. 



Składniki na 4 porcje:

1 kg grzybów leśnych (u mnie podgrzybki, ale mogą być inne)
2 duże cebule
200 ml słodkiej śmietanki – ja używam 18 % ale może być 30 %
2 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
10 ziaren czarnego pieprzu
sól, pieprz i odrobina chili do smaku
1 łyżka masła klarowanego
250 - 300 g makaronu z czerwonej soczewicy 



Makaron z czerwonej soczewicy z sosem z grzybów leśnych – przygotowanie:
W dużym garnku wstawić wodę na makaron, gdy zacznie wrzeć wsypać czubatą łyżeczkę soli i wrzucić makaron. Ugotować al’dente., odcedzić (ja makaron gotuję w czasie przygotowywania sosu, aby był ugotowany i gorący, gdy sos będzie gotowy). Cebulę pokroić w kostkę. Grzyby oczyścić i pokroić na kawałki. W rondlu albo na głębokiej patelni rozgrzać masło, wrzucić pokrojoną cebulę, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i podsmażyć do lekkiego zrumienienia. Dodać grzyby, wsypać duża szczyptę soli, przykryć i dusić około 10 minut – grzyby puszczą wodę. Odkryć i pozwolić, aby płyn odparował, a grzyby się lekko podsmażyły (można nie odparowywać do końca, ale ja lubię, gdy grzyby się lekko przysmażą), wlać śmietankę i jeszcze chwilę razem dusić bez przykrycia. Doprawić do smaku pieprzem, chili i jeśli trzeba jeszcze odrobiną soli.
Gdy sos będzie gotowy wrzucić do niego gorący makaron, wymieszać i jeszcze chwilę potrzymać na ogniu. Podawać z ulubionymi warzywami. U mnie sałatka z pomidorów, ogórków i papryki. 



sobota, 21 września 2019

Tarta orkiszowa z budyniem, śliwkami i płatkami migdałowymi


Zielonooki mówi, że gdy idzie jesień, to ciasto ze śliwkami jest koniecznością. Jedno już piekłam dwa tygodnie temu, ale zabraliśmy je na zlot, więc specjalnie nie pojadł, bo szło jak ciepłe bułki.
Tym razem wymarzył sobie tartę z budyniem i śliwkami, więc oto ona.
Jest zrobiona z mąki orkiszowej, dobrego masła i wiejskich jajek. Śliwki nadają lekkiej kwaskowatości, a odrobina cynamonu doskonale do nich pasuje. 



Składniki na foremkę o średnicy 24 – 26 cm (u mnie 25 cm):

Składniki na ciasto:
200 g mąki orkiszowej jasnej (można użyć zwykłej tortowej)
130 g zimnego masła
60 g erytrolu albo drobnego cukru do wypieków
2 żółtka
szczypta soli

Budyń:
500 ml mleka (u mnie 2 %)
2 żółtka
1 czubata łyżka (25 g) skrobi/mąki ziemniaczanej
2 łyżki (40 g) mąki orkiszowej jasnej albo zwykłej pszennej
2 czubate łyżki (około 50 g) erytrolu albo cukru
1 łyżeczka pasty waniliowej (można dać w zamian olejek, choć ja nie używam)

albo:

500 ml mleka
budyń waniliowy w proszku (na 500 ml mleka)
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki erytrolu albo cukru

Dodatkowo:
około 500 g śliwek
4 łyżki płatków migdałowych
½ łyżeczki mielonego cynamonu



Tarta orkiszowa z budyniem, śliwkami i płatkami migdałowymi – przygotowanie:

Mąkę przesiać do misy, dodać sól, erytrol i pokrojone w kostkę zimne masło. Posiekać nożem albo wrzucić do robota, aby połączyć masło z mąką do konsystencji mokrego piasku. Dodać żółtka i wyrobić ciasto – jest bardzo delikatne i kruche. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 20 minut.
Formę do tarty posmarować masłem (niczym nie wysypywać). Schłodzone ciasto rozwałkować na okrąg nieco większy od średnicy formy. Ciasto przełożyć do blaszki (ja najpierw nawijam rozwałkowane ciasto na wałek – tak jest łatwiej je przenieść) i dokładnie docisnąć do brzegów foremki. Nadmiar ciasta z brzegów usunąć. Ciasto nakłuć widelcem w kilku miejscach. Na ciasto można położyć kawałek papieru do pieczenia i obciążyć (ja mam kulki ceramiczne, ale może być np. fasola czy groch). Można też podpiec bez obciążania, to kruche ciasto, więc nie będzie mocno rosło.
Piekarnik nagrzać do 230 stopni. Wstawić ciasto i piec 8 minut. W tym czasie przygotować budyń.

Wersja pierwsza: 150 ml mleka wlać do dużego kubka, dodać żółtka, mąkę pszenną i ziemniaczaną, dokładnie wymieszać tak, aby nie było grudek. 350 ml mleka zagotować z erytrolem albo cukrem i pastą waniliową. Gdy mleko zacznie wrzeć wlać mieszaninę mleka, żółtek i mąki i gotować na wolnym ogniu cały czas mieszając. Gdy budyń zgęstnieje zdjąć z ognia.
Wersja druga: 150 ml mleka wlać do kubka, wsypać gotowy budyń i mąkę ziemniaczaną, wymieszać. 350 ml mleka zagotować z erytrolem albo cukrem, następnie wlać mleko z budyniem i gotować na wolnym ogniu aż masa zgęstnieje.

Śliwki pokroić na ćwiartki. Na ciepłe ciasto wlać ciepły budyń. Na budyniu ułożyć pokrojone śliwki, posypać cynamonem i płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i piec 20 minut. Wyciągnąć z piekarnika, zostawić do całkowitego wystygnięcia. 



sobota, 14 września 2019

Cebularze orkiszowe graham

No i stało się. Poczyniłam cebularze na mące orkiszowej: pełnoziarnistej (typ 2000) i orkiszowej graham (typ 1850). Od zawsze jestem fanką grahamek, a pieczywo orkiszowe uwielbiam. Od jakiegoś czasu chodziły za mną cebularze, więc postanowiłam zrobić je w wersji zdrowszej, pełnoziarnistej i ze sporą ilością cebuli. Do części dodałam trochę mozzarelli. Są pyszne.
Oczywiście takie klasyczne cebularze też na blogu znajdziecie TUTAJ
 

Składniki na 8 sztuk:

Ciasto:
200 g mąki orkiszowej graham typ 1850
200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej typ 2000
200 ml ciepłego (nie gorącego) mleka
1 łyżka oleju
1 małe jajko
7 g drożdży instant albo 25 g świeżych
1 łyżeczka soli

Nadzienie:
600 g cebuli
1 łyżka klarowanego masła albo 2 łyżki oleju
mak

Dodatkowo:
1 małe rozkłócone jajko
opcjonalnie: ser mozzarella 



Cebularze orkiszowe graham – przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta włożyć do misy i po prostu zagnieść na gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli się za mocno klei dodać odrobinę mąki, ale nie za dużo, żeby nie wyszło twarde. W przypadku użycia świeżych drożdży trzeba najpierw przygotować rozczyn (drożdże rozmieszać z niewielką ilością ciepłego mleka i mąki i zostawić do wyrośnięcia na kilka minut).
Gotowe ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i zostawić na godzinę do wyrośnięcia.

Przygotować farsz. Cebulę obrać i pokroić w ćwierć talarki. Na patelni rozgrzać masło albo olej, włożyć cebulę, lekko posolić i popieprzyć. Smażyć na małym ogniu przez około 20 minut (często mieszać), aż cebula się ładnie zeszkli i lekko zrumieni. Dodać łyżkę maku i wymieszać.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 części, rozwałkować na placuszki o średnicy około 15 cm. Ułożyć na blaszkach na papierze do pieczenia. Posmarować rozkłóconym jajkiem, nałożyć cebulę, można dodatkowo posypać odrobiną maku albo tarta mozzarellą. Wstawić do gorącego piekarnika i piec około 15 minut do lekkiego zrumienienia. Wyciągnąć, przełożyć na kratkę i zostawić do przestygnięcia, choć takie gorące smakują wybornie. 



poniedziałek, 2 września 2019

Placuszki z jabłkiem, skyrem, musem z mango, malinami, borówkami, wiórkami kokosowymi


Czasem mam ochotę na coś słodkiego, wtedy powstają różnego rodzaju placuszki, omlety z dodatkiem owoców. Te są szybkie, proste do przygotowania i bardzo smaczne. Nie planowałam wrzucać przepisu, więc zdjęcia są jakie są. Może za jakiś czas je powtórzę i podmienię fotki.



Składniki na 6 placuszków (2 porcje deserowe):

1 duże jajko
1 pełna łyżka mielonych migdałów
2 pełne łyżki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
½ jabłka obranego i pokrojonego w drobną kostkę
100 -130 ml wody (zależy jak mąka chłonie)
masło klarowane albo olej do smażenia – u mnie ½ łyżki masła klarowanego


Dodatkowo: skyr, mus z mango albo innych owoców, drobne owoce jagodowe, wiórki kokosowe, płatki migdałowe – wg uznania

Placuszki z jabłkiem, skyrem, musem z mango, malinami, borówkami, wiórkami kokosowymi - przygotowanie:
Białko oddzielić od żółtka. Białko ubić na pianę. Żółtko wymieszać z 1/3 szklanki wody, dodać migdały, mąkę i wymieszać - jeśli ciasto jest za gęste to dodać jeszcze trochę wody (konsystencja powinna być jak gęsta śmietana), dodać pokrojone jabłko i pianę z białek. Dokładnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać tłuszcz (ja smażyłam na ceramicznej patelni, użyłam 1/2 łyżki klarowanego masła), nakładać łyżką porcje ciasta i smażyć na złoto z obu stron.
Podawać z wybranymi dodatkami.