Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagodzianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagodzianki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lipca 2019

Bułeczki orkiszowe z twarogiem i jagodami (bez cukru)

Dzisiaj proste bułeczki z mąki orkiszowej, z dodatkiem twarogu i jagód. Zawijane, do odrywania. Ciepłe smakują wybornie, ale i po dwóch dniach są równie dobre i miękkie. 
Jako, że zwykła pszenna mąka mi nie służy, zrobiłam je na jasnej mące orkiszowej (tak, wiem, że orkisz to pszenica, ale w przeciwieństwie do zwykłej mąki, orkiszowa nie powoduje uczulenia).
Bazowałam na przepisie na jagodzianki z kruszonką, który jest od dawna na blogu. Użyłam mąki orkiszowej, zamiast cukru dałam erytrol i nadzienie też lekko zmodyfikowałam. A i sama forma przygotowania jest nieco inna. 
 


Składniki na 12 bułeczek:

500 g mąki orkiszowej jasnej (typ 450, 500 albo 600)
25 g świeżych drożdży (albo paczuszka 7 g suszonych)
100 ml jogurtu naturalnego niezbyt gęstego (powinien być lejący, ale nie bardzo rzadki)
100 ml ciepłego mleka (u mnie 2 %, ale może być każde inne)
1 duże albo 2 mniejsze jajka
5 łyżek erytrolu
1 łyżeczka pasty waniliowej (można dać kilka kropli olejku)
40 g roztopionego, ostudzonego masła
2 łyżki (30 g) oleju (u mnie z pestek winogron)
szczypta soli

Nadzienie:
400 g twarogu
2 – 3 łyżki erytrolu
1 łyżka mąki ziemniaczanej albo budyniu bez cukru
2 szklanki opłukanych i osuszonych jagód

Kruszonka:
75 g mąki orkiszowej jasnej
60 g erytrolu
40 g zimnego masła



Bułeczki orkiszowe z twarogiem i jagodami (bez cukru) - przygotowanie:

W dużym kubku przygotować zaczyn: 1 łyżkę jogurtu wymieszać z 3 łyżkami bardzo ciepłego mleka i1 łyżką mąki, dodać pokruszone drożdże, wymieszać (zaczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany) i zostawić do wyrośnięcia na około 10 -15 minut, zaczyn powinien znacznie zwiększyć swoją objętość. Mąkę przesiać do miski, wsypać sól i erytrol i wymieszać. Dodać olej, pastę waniliową, mleko, jogurt, rozkłócone jajko, roztopione ostudzone masło i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto – ja wyrabiałam w robocie przez około 10 minut, a potem jeszcze przez chwilę w rękach, aby oddać ciastu trochę ciepła. Ciasto powinno być elastyczne, jeśli się lepi, to nie podsypywać mąką, ale wyrabiać tak długo, aż samo będzie odchodziło od dłoni (im więcej mąki, tym ciasto będzie mniej pulchne). Ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i zostawić na około 60 minut do wyrośnięcia (w letnich, szalonych temperaturach wystarcza 40 minut). Gdy ciasto wyrasta wszystkie składniki kruszonki włożyć do miski i zagnieść kruszonkę o konsystencji grubego, mokrego piasku. Wstawić do lodówki. Twaróg zmiksować z mąką ziemniaczaną i erytrolem.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kwadrat o bokach około 40 cm. Rozsmarować twaróg, posypać jagodami i zwinąć w roladę. Pokroić na 12 równych części.
Blaszkę (moja 35 x 25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia albo posmarować masłem i posypać mąką, ułożyć przygotowane bułeczki, przykryć ściereczką i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 20 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 stopni (góra - dół). Wyrośnięte drożdżówki posypać kruszonką. Wstawić do gorącego piekarnika i piec około 25 - 30 minut do ładnego zrumienienia. Wyciągnąć i zostawić do wystygnięcia.
Aby jagodzianki były dłużej świeże  zawinąć je w papier i włożyć do pudełka. Można je też zamrozić. 





czwartek, 9 lipca 2015

Jagodzianki po raz czwarty

Uwielbiam zabawy z ciastem drożdżowym, więc kombinuję, raz daję więcej jajek, innym razem więcej masła czy jogurtu. Tym razem wykombinowałam kolejne jagodzianki. Niby nic szczególnego, ale mają tę zaletę, że nawet na drugi dzień są tak dobre jak świeżo zrobione. Piekłam je dzień przed spotkaniem ze znajomymi i miałam nieco obaw, czy zachowają świeżość, ale zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. To ciasto drożdżowe zachowuje świeżość dłużej niż jeden dzień. Z samym ciastem bardzo dobrze się pracuje, jest miękkie i elastyczne.
Przeważnie do jagodzianek daję około pół litra jagód, tym razem zużyłam cały litr i były mocno wypełnione nadzieniem. Na blogu są już klasyczne jagodzianki, serowe jagodzianki i odrywane bułeczki z jagodami i kruszonką. Ale w końcu od przybytku głowa nie boli. Może kogoś zachwyci właśnie dzisiejszy przepis. Jagodzianki można zrobić z kruszonką albo z lukrem, wszystko wg smaku i uznania.


Składniki na 16 jagodzianek:

550 – 600 g mąki pszennej luksusowej typ 550
25 g świeżych drożdży albo opakowanie drożdży instant
2 żółtka z dużych jajek (białko z jednego jajka przyda się do posmarowania jagodzianek przed pieczeniem)
1 całe duże jajko
150 ml ciepłego mleka
100 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka pasty waniliowej (można pominąć albo zastąpić cukrem waniliowym)
2 łyżki jogurtu naturalnego
30 g bardzo miękkiego masła
30 ml (2 łyżki) oleju - dałam z pestek winogron, ale może być rzepakowy czy słonecznikowy
szczypta soli

Nadzienie
1 litr jagód - około 600 g
4 łyżki cukru
2 łyżki skrobi (mąki) ziemniaczanej

Kruszonka:
75 g mąki pszennej (u mnie tortowa)
50 g cukru
40 g zimnego masła

Lukier:
cukier puder
sok z cytryny/gorąca woda/ sok jagodowy


Wszystkie składniki kruszonki zagnieć do uzyskania konsystencji mokrego grubego piasku. Wstawić do lodówki. Jagody wymieszać z cukrem i skrobią ziemniaczaną
Mleko podgrzać. Z drożdży, 2 łyżek ciepłego mleka, 1 łyżki jogurtu naturalnego, 1 łyżeczki cukru i 1 łyżki mąki przygotować zaczyn – powinien mieć konsystencje gęstej śmietany. Zostawić do wyrośnięcia na około 10 – 15 minut (mój rósł jak szalony, bo było w domu bardzo ciepło).
Mąkę (550 g) przesiać do miski, wymieszać z solą, dodać pozostałe składniki i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (ja wyrabiałam około 10 minut w robocie i jeszcze 2 minuty ręcznie). Jeśli ciasto się mocno lepi, można podsypać je odrobiną mąki, ale nie za dużo, żeby nie zrobiło się zbyt twarde.  Gotowe ciasto przełożyć do miski posypanej mąką, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 60 minut.
Gdy ciasto wyrośnie (powinno przynajmniej podwoić swoją objętość), zagnieść je jeszcze raz, ale bardzo krótko. Podzielić na 16 równych części (u mnie każda część po około 65 g). Uformować placuszki, na każdym umieścić po kopiastej łyżce jagód. Zlepić bardzo dokładnie jak pieroga, końcówki podwinąć pod spód i uformować owalną bułeczkę. Gdy wszystkie jagodzianki zostaną uformowane ułożyć je na blaszkach (wykorzystałam blachy z wyposażenia piekarnika) wyłożonych papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić na 20 minut do napuszenia (gdy uformowałam pierwsze 8 jagodzianek, to od razu ułożyłam na blaszce i tę blachę jako pierwszą wstawiłam do piekarnika).
Gdy jagodzianki wyrosną posmarować je rozmąconym białkiem i posypać kruszonką. Jeśli chcemy jagodzianki bez kruszonki ale z lukrem, to oczywiście pominąć etap sypania kruszonką. Ja zrobiłam połowę z kruszonką, połowę z lukrem.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół), wstawić pierwszą blaszkę i piec około 15 – 20 minut do ładnego zrumienienia (warto pilnować, bo minuta za długo i za mocno się spieką - ja wyciągałam mniej więcej po 17 minutach). Wyciągnąć, przełożyć na kratkę do wystudzenia. Jagodzianki przeznaczone do lukrowania posmarować przygotowanym, niezbyt gęstym lukrem (cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny, niewielką ilością gorącej wody albo z sokiem jagodowym). 



niedziela, 13 lipca 2014

Jagodzianki z kruszonką /bułeczki z jagodami

W zasadzie nie są to klasyczne jagodzianki, a raczej bułeczki z jagodami, ale taka wersja od czasu do czasu mile widziana. Przepis jest bardzo podobny do tego na bułeczki z porzeczkami. Forma dokładnie ta sama, czyli „do odrywania”, ale ciasto nieco zmodyfikowałam i znacznie dłużej zachowuje świeżość, bo nawet po 3 dniach bułeczki są pulchne. Piekłam je już kolejny raz i tym razem rodzinka poradziła sobie z nimi jednego dnia. Ale w sumie co to jest 12 bułeczek dla 8 osób?
Jeśli nie dacie rady zjeść ich w ciągu 2 dni, to spokojnie można zamrozić od razu po wystudzeniu. Po rozmrożeniu są jak świeżutkie, więc ta metoda się sprawdza. 
Na blogu są klasyczne jagodzianki i jagodzianki serowe - oba przepisy sprawdzone wielokrotnie i godne polecenia. 


Składniki na 12 bułeczek:

500 g mąki pszennej luksusowej typ 550
30 g świeżych drożdży (albo paczuszka 7 g suszonych)
100 ml jogurtu naturalnego niezbyt gęstego (powinien być lejący, ale nie bardzo rzadki)
100 ml ciepłego mleka (u mnie 2 %, ale może być każde inne)
1 duże albo 2 mniejsze jajka
3 łyżki drobnego cukru (60 g) – rodzina postulowała o łyżkę więcej, więc można dać 4 łyżki
1 łyżka cukru waniliowego (np. domowego)
40 g roztopionego, ostudzonego masła
2 łyżki (30 g) oleju (u mnie z pestek winogron)
szczypta soli

Nadzienie:
2 szklanki opłukanych i osuszonych jagód
2 -3 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Kruszonka:
75 g mąki pszennej luksusowej typ 550
50 g drobnego cukru do wypieków
40 g zimnego masła

Dodatkowo:
1 małe rozkłócone jajko


W dużym kubku przygotować zaczyn: 1 łyżkę jogurtu wymieszać z 3 łyżkami bardzo ciepłego mleka, z 1 łyżeczką cukru i 1 łyżeczką mąki, dodać pokruszone drożdże, wymieszać (zaczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany) i zostawić do wyrośnięcia na około 10 -15  minut, zaczyn powinien znacznie zwiększyć swoją objętość. Mąkę przesiać do miski, wsypać sól i resztę cukru, cukier waniliowy i wymieszać. Dodać olej, mleko, jogurt, rozkłócone jajko, roztopione ostudzone masło i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto – ja wyrabiałam w robocie przez około 10 minut, a potem jeszcze przez chwilę w rękach, aby oddać ciastu trochę ciepła. Ciasto powinno być elastyczne, jeśli się lepi, to nie podsypywać mąką, ale wyrabiać tak długo, aż samo będzie odchodziło od dłoni (im więcej mąki, tym ciasto będzie mniej pulchne). Ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i zostawić na około 60 minut do wyrośnięcia (w letnich, szalonych temperaturach wystarcza 40 minut).
Gdy ciasto wyrasta wszystkie składniki kruszonki włożyć do miski i zagnieść kruszonkę o konsystencji grubego, mokrego piasku. Wstawić do lodówki. Jagody wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 równych części (ja ważę całe ciasto, dzielę wagę na 12 i każdą porcję odważam, aby bułeczki były równe). Każdą część rozpłaszczyć tworząc placuszek, na każdy nałożyć porcję jagód i dokładnie zlepić tworząc bułeczkę.
Blaszkę (moja 33 x 23 cm) wyłożyć papierem do pieczenia albo posmarować masłem i posypać mąką, ułożyć przygotowane bułeczki, przykryć ściereczką i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 20 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 stopni (góra - dół). Wyrośnięte drożdżówki posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać kruszonką. Wstawić do gorącego piekarnika i piec około 25 minut do ładnego zrumienienia. Wyciągnąć i zostawić do wystygnięcia. 




niedziela, 30 czerwca 2013

Jagodzianki serowe

Sezon na jagody już się zaczął, ale u nas przez trzy tygodnie było tak sucho, że jagód jest mało, a przez to są drogie (w ubiegłym roku płaciłam połowę tego, co obecnie). Jednak jagodzianki w sezonie zrobić trzeba. Kupiłam i zrobiłam. Na blogu jest już jeden przepis na jagodzianki, dziś proponuję drugi, równie smaczny.
Przepis na te jagodzianki znalazłam kilka lat temu w „Tele Tygodniu”, jednak autora nie podano. Pierwszy raz zrobiłam zgodnie z przepisem, a potem przepis przerobiłam zmniejszając ilość drożdży, tłuszczu oraz cukru. Zmieniłam też sposób wykonania, więc z oryginału niewiele zostało, za to jagodzianki wychodzą takie jakie powinny – znakomite.
 

Składniki na 12 większych albo 16 mniejszych jagodzianek:

Ciasto:
400 g mąki pszennej luksusowej
200 g twarogu (użyłam drobnego twarożku domowego z pudełka)
1 duże jajko
40 g świeżych drożdży
1/3 szklanki mleka
3 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego (dałam cukier z wanilią Kotanyi)
4 łyżki oleju (użyłam oleju z pestek winogron, ale może być inny)
¼ łyżeczki soli

Nadzienie:
400 g jagód (poza sezonem można użyć mrożonych)
100 g twarogu
2 czubate łyżki cukru
1 czubata łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżeczka mazeiny albo mąki ziemniaczanej + 2 łyżki zimnej wody

Dodatkowo:
cukier puder
1 łyżka gęstej śmietany (dałam 12 %)


Z drożdży, jednej łyżki cukru i 1/3 szklanki mleka przygotować zaczyn i zostawić na 15 minut do wyrośnięcia. Mąkę przesiać, wymieszać z solą. Twaróg wymieszać z olejem, jajkiem i pozostałym cukrem. Dodać mąkę, wyrośnięty zaczyn i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (mnie wyręczył robot Chef Titanium). Przełożyć do miski wysypanej mąką, przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 40 – 60 minut (można wstawić do lekko podgrzanego piekarnika, gdy w mieszkaniu jest chłodno).
W tym czasie przygotować nadzienie. Jagody wsypać do rondelka, zasypać cukrem i cukrem waniliowym, zagotować. Gdy puszczą sok odlać 2 łyżki (przydadzą się do jagodowego lukru). Do małego słoiczka wlać 2 łyżki zimnej wody, wsypać mazeinę albo mąkę ziemniaczaną, roztrzepać i wlać do gorących jagód. Gotować około minuty, aż całość zgęstnieje. Zostawić do przestygnięcia. Gdy ostygnie wymieszać z twarogiem. 
Gdy ciasto podwoi swoją objętość zagnieść je ponownie, ale tylko przez chwilę, uformować wałek i podzielić ciasto na 12 albo 16 równych części. Z każdej części uformować okrągły placuszek o średnicy mniej więcej 10 cm. Na środek położyć po łyżce nadzienia i bardzo dokładnie zlepić. Uformować okrągłe albo podłużne bułeczki i ułożyć je (zlepieniem do dołu) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Zachować odstęp, bo jagodzianki jeszcze sporo urosną. Zostawić na 20 minut do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół) albo do 175 (termoobieg), wstawić blaszkę i piec jagodzianki 15 – 20 minut, do ładnego zrumienienia (ja piekłam w termoobiegu przez 17 minut). Wyciągnąć i zostawić na kratce do przestygnięcia.

Z 4 – 5 łyżek cukru pudru i śmietany ukręcić biały lukier i posmarować nim upieczone, przestudzone jagodzianki. Z 3 łyżek cukru pudru i soku jagodowego ukręcić ciemny lukier i zrobić paseczki na białym lukrze. Można posypać świeżymi jagodami. 





sobota, 26 marca 2011

Byle do lata... jagodzianki.


Zima wróciła. Rano, około 5.30 jakiś pies obudził mnie szczekaniem (i tak szczekał do 6.20). Wyjrzałam przez okno, żeby zobaczyć co za jeden i zobaczyłam... trawniki pokryte śniegiem i psa z obrożą. Nie wiem czyj on, ale się dowiem i właściciel usłyszy co o nim myślę, bo przecież sam pies niczemu winny nie jest. Do późnej nocy czytałam, miałam nadzieje pospać choć do 7.00. No to pospałam. ale skoro już się wybudziłam to wstałam, zaparzyłam kawę i upiekłam chleb.
A dla przywołania wiosny proponuję jagodzianki - pachnące latem i słońcem.
Do lata jeszcze trochę czasu,  o świeżych jagodach można pomarzyć, ale w końcu mam jeszcze piwnicę, a w niej słoiczki z tymi cudownymi czarnymi kulkami. Jagody zasypane cukrem i zagotowane idealnie nadają się do jagodzianek, nie trzeba ich już dosładzać, wystarczy łyżka mąki ziemniaczanej, aby się nie rozłaziły. Warto też pamiętać, że składniki na ciasto drożdżowe nie powinny być zimne, dlatego jajka i mleko należy z lodówki wyjąć jakieś dwie godziny wcześniej.
Ciasto robi się lekko, łatwo i przyjemnie,  jedynie oczekiwanie się dłuży, ale niestety dobre ciasto drożdżowe potrzebuje czasu, tu się niczego nie przyśpieszy.
Z tego ciasta można upiec też bułeczki nadziewane malinami, brzoskwiniami czy truskawkami,  ale z jagodami smakują najlepiej. Przepis na te jagodzianki był już na starym blogu i cieszył się dużym powodzeniem. Pierwszy raz upiekłam je kilka lat temu, a przepis pochodzi z zeszytu, czyli od kogoś  go dostałam (nie wiem jednak od kogo, bo wtedy jeszcze tego nie notowałam).


Składniki na 16 sztuk:

500 g mąki pszennej (luksusowej, tortowej albo wrocławskiej)
30 g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki soli
1 szklanka* mleka 
1 jajko
1/4 szklanki* oleju słonecznikowego albo roztopionego masła
1/2 szklanki* cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego

Jagodowy farsz:
300 g jagód świeżych albo mrożonych (albo dwa słoiczki zasypanych cukrem)
3 łyżki cukru (do tych ze słoiczka cukru już nie dajemy)
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Lukier:
cukier puder
2 łyżeczki soku z cytryny
ciepła woda

*Zawsze używam szklanki o pojemności 250 ml.

Wszystkie składniki na farsz wymieszać i odstawić.

Z drożdży, 3 łyżek ciepłego mleka, 1 łyżki cukru i 1 łyżki mąki przygotować zaczyn i odstawić go do wyrośnięcia (jakieś 10 minut).
Mąkę przesiać do miski. Dodać sól, wyrośnięty zaczyn i wymieszać. Następnie wlać mleko, wbić jajko i dokładnie wymieszać. Dodać olej (roztopione masło), cukier i zagnieść miękkie, plastyczne ciasto. Zostawić je na godzinę do wyrośnięcia (powinno podwoić swoją objętość)
Po wyrośnięciu jeszcze raz ciasto krótko wyrobić i podzielić na 16 części. Zostawić na kilka minut do napuszenia. Z każdej części zrobić dłonią okrągły placek i na jego środku umieścić łyżkę jagód. Połączyć brzegi, uformować owalną bułeczkę i ułożyć na posmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką blaszce łączeniem w dół. Zostawić na około 20 minut do ponownego wyrośnięcia.
Nagrzać piekarnik do 180 – 200 stopni i do gorącego wstawiać wyrośnięte jagodzianki

Piec około 15 minut w temperaturze 200 stopni C. Po upieczeniu przełożyć na kratkę, zostawić do wystygnięcia.


Przygotować lukier: do miseczki wsypać cukier puder, wlać sok z cytryny i 2-3 łyżki ciepłej wody. Utrzeć na gładką masę. Lukier powinien być dosyć gęsty, aby nie spływał z jagodzianek. Polukrować bułeczki (bardzo dobrze sprawdza się tu silikonowy pędzel)... i już można jeść...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...