Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędzona makrela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędzona makrela. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 marca 2014

Pasta z makreli z jajkiem i rzodkiewką

Kolejne smarowidło do pieczywa. Bardzo je lubimy i stosunkowo często pojawiają się na naszym stole. A pasty z wędzonych ryb w różnych odsłonach zajmują szczególne miejsce na liście dodatków do pieczywa. Często robię pastę z makreli z twarogiem czy też z wędzonym łososiem albo pstrągiem. Urozmaicam je zieleniną, którą akurat mam w domu. Tym razem w paście wylądował szczypiorek, który razem z rzodkiewką nadał paście charakteru. 


Składniki na średniej wielkości salaterkę:

1 duża wędzona makrela
3 jajka ugotowane na twardo
6 – 8 rzodkiewek (w zależności od wielkości)
3 łyżki posiekanego szczypiorku
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 czubata łyżeczka majonezu
1 łyżeczka musztardy (u mnie ostra sarepska)
kolorowy pieprz
sól (ja nie dodaję, bo dla mnie wędzona makrela jest wystarczająco słona)


Makrelę obrać i dokładnie oczyścić z ości. Jajka drobno posiekać albo zetrzeć na tarce. Rzodkiewkę pokroić w bardzo drobną kosteczkę (nie ścierać na tarce, bo puści za dużo soku). Do miski włożyć rybę, jajka, rzodkiewkę, szczypiorek, dodać jogurt, majonez, musztardę, pieprz i sól do smaku (u mnie sporo pieprzu i zero soli). Wymieszać dokładnie i gotowe. Odstawić na 2 – 3 godziny, aby się przegryzła. Można przechowywać w lodówce do 2 - 3 dni (najlepiej w szklanym naczyniu).


środa, 5 października 2011

Pasta z makreli

Dziś coś w ramach "przeprowadzki"
Czasem mam ochotę na małe szaleństwo śniadaniowe i wtedy wymyślam różne pasty. Jednym ze smarowideł do pieczywa, które bardzo lubię, a które od czasu do czasu robiła moja mama,  jest pasta z makreli. Oczywiście najsmaczniejsza jest z wędzonej makreli i taką robią najczęściej, ale gdy takowej akurat nie mam (a i w sklepie brak), to  wykorzystuję makrelę z puszki (najbardziej odpowiada mi w sosie pomidorowym). Nie trzeba specjalnych zdolności, aby taką pastę przygotować, a jest to zawsze jakaś odmiana.


Składniki:

1 kostka (200 g) albo opakowanie twarogu*
1 makrela wędzona (albo 1 puszka makreli w sosie pomidorowym)
1 nieduża cebulka
1 łyżka pikantnego keczupu  albo ajwaru (u mnie domowy)
1 łyżka majonezu, gęstej śmietany albo jogurtu naturalnego
opcjonalnie natka pietruszki
sól, pieprz, szczypta chili

*ja bardzo lubię do tej pasty twarożek domowy z Piątnicy - jest dosyć wilgotny i pasta nie wychodzi sucha.

Do miski włożyć twaróg. Makrelę obrać dokładnie ze skóry i ości (ja drobię na małe kawałeczki, aby żadna ość nie została), dołożyć do twarogu. Cebulkę obrać, pokroić w bardzo drobną kostkę i dorzucić do miski. Połączyć twaróg z makrelą i cebulką. Natkę pietruszki drobno posiekać i razem z majonezem, keczupem i przyprawami dodać do miski. Wszystko dobrze wygnieść widelcem i wymieszać. Jeśli pasta jest zbyt sucha (wszystko zależy od twarogu) można dodać jeszcze trochę majonezu czy jogurtu.  I gotowe.
Wersja z makrelą z puszki jest trochę szybsza, ale ta z wędzoną zdecydowanie smaczniejsza, obie polecam.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...