Dziś przepis na prawdziwe, babcine,
słodkie, cudownie aromatyczne konfitury truskawkowe. Zdecydowanie
jest to przepis dla cierpliwych, ale smak wynagradza wszystko. I
wszystkie przetwory z fiksami mogą się schować, nigdy nie
dorównają tym tradycyjnym.
W zasadzie są dwa sposoby
przygotowania domowych, prawdziwych konfitur. Oba poprawne, ale
wszystko zależy od owoców, z jakich konfitury będziemy robić.
Pierwszy sposób to wykorzystanie soku z owoców. Jeśli mają go dużo to nie ma potrzeby dodawania wody czy innego soku. Jeśli owoce są mało soczyste, można przygotować syrop na bazie wody albo soku winogronowego.
Moja babcia konfitury przygotowywała w niskim, szerokim garnku z grubym dnem. I taki jest najlepszy, bo wtedy nic się nie przypali. Konfitur się nie miesza, a jedynie potrząsa garnkiem i w zasadzie robią się same, nie ma tu żadnej trudności.
Konfitury to niestety spora ilość cukru, bo nawet do 1,5 kg na kilogram owoców. Ja jednak nie dodaję tyle cukru, zdecydowanie zmniejszam jego ilość, ale wiąże się to z nieco dłuższą obróbką cieplną. Ale tak wolę. I tak wychodzą słodkie. Wcześniej dawałam 1 kg cukru na 1,5 kg owoców, a w tej chwili jest to 700 g cukru na 1,5 kg owoców. A konfitury są słodkie.
Maksymalna ilość owoców z jakiej jednorazowo można przygotować konfitury to około 1,5 kg. Im więcej owoców tym trudniej uzyskać właściwą konsystencję. Do konfitur owoce powinny być najlepszej jakości - dojrzałe, soczyste, nieuszkodzone.
Pierwszy sposób to wykorzystanie soku z owoców. Jeśli mają go dużo to nie ma potrzeby dodawania wody czy innego soku. Jeśli owoce są mało soczyste, można przygotować syrop na bazie wody albo soku winogronowego.
Moja babcia konfitury przygotowywała w niskim, szerokim garnku z grubym dnem. I taki jest najlepszy, bo wtedy nic się nie przypali. Konfitur się nie miesza, a jedynie potrząsa garnkiem i w zasadzie robią się same, nie ma tu żadnej trudności.
Konfitury to niestety spora ilość cukru, bo nawet do 1,5 kg na kilogram owoców. Ja jednak nie dodaję tyle cukru, zdecydowanie zmniejszam jego ilość, ale wiąże się to z nieco dłuższą obróbką cieplną. Ale tak wolę. I tak wychodzą słodkie. Wcześniej dawałam 1 kg cukru na 1,5 kg owoców, a w tej chwili jest to 700 g cukru na 1,5 kg owoców. A konfitury są słodkie.
Maksymalna ilość owoców z jakiej jednorazowo można przygotować konfitury to około 1,5 kg. Im więcej owoców tym trudniej uzyskać właściwą konsystencję. Do konfitur owoce powinny być najlepszej jakości - dojrzałe, soczyste, nieuszkodzone.
Składniki na 5 słoiczków o pojemności 200 ml:
1,5 kg dojrzałych, dobrze wybarwionych
truskawek (najlepiej malutkich - ja używam poziomkowych, bo mają mało wody)
1 kg cukru (ostatnio zmniejszyłam do 700 g)
sok z 1 dużej cytryny
Truskawki opłukać, oczyścić z
szypułek. Jeśli są małe zostawić w całości, jeśli duże to
można pokroić na połówki albo ćwiartki. Wsypać do płaskiego,
szerokiego garnka z grubym dnem. Wsypać około 300 g cukru i
zostawić na 3 – 4 godziny, aż truskawki puszczą sporo soku.
Owoce przecedzić na sicie i odłożyć. Do soku wsypać pozostały cukier, sok z cytryny i ugotować syrop - trwa to mniej więcej 10 minut od chwili wrzenia i rozpuszczenia się cukru. W trakcie gotowania zebrać pianę, która powstaje (ja odkładam do miseczki i dodaję do koktajlu zamiast cukru). Gdy syrop będzie klarowny i lekko zgęstnieje włożyć truskawki i doprowadzić do wrzenia. Jeśli pojawi się piana to bardzo ostrożnie ją zebrać, aby nie uszkodzić owoców. Nie mieszać! Od chwili wrzenia gotować na minimalnym ogniu przez 5 minut. Wyłączyć i zostawić do całkowitego wystygnięcia na kilka godzin. Ponownie doprowadzić do wrzenia i gotować 5 minut. Jedyną formą mieszania może być potrząsanie garnkiem i nic poza tym. Czynność podgrzewania i studzenia powtórzyć 5 – 6 razy w odstępach kilku godzin (ja konfitury przygotowuję 3 dni). Gdy konfitury będę gęste i szkliste to znaczy, że są gotowe. Przełożyć do wyparzonych słoiczków (ja wyparzam w piekarniku – 15 minut na 125 stopni).
Konfitur nie trzeba pasteryzować, ale ja to robię, bo u nas stoją czasem dosyć długo i nie chciałabym, aby moja praca poszła na marne. Słoiczki wstawić do garnka wyłożonego ściereczką, wlać wodę do 2/3 wysokości słoików i od chwili wrzenia gotować 10 minut. Wyciągnąć, ostudzić i gotowe.
Owoce przecedzić na sicie i odłożyć. Do soku wsypać pozostały cukier, sok z cytryny i ugotować syrop - trwa to mniej więcej 10 minut od chwili wrzenia i rozpuszczenia się cukru. W trakcie gotowania zebrać pianę, która powstaje (ja odkładam do miseczki i dodaję do koktajlu zamiast cukru). Gdy syrop będzie klarowny i lekko zgęstnieje włożyć truskawki i doprowadzić do wrzenia. Jeśli pojawi się piana to bardzo ostrożnie ją zebrać, aby nie uszkodzić owoców. Nie mieszać! Od chwili wrzenia gotować na minimalnym ogniu przez 5 minut. Wyłączyć i zostawić do całkowitego wystygnięcia na kilka godzin. Ponownie doprowadzić do wrzenia i gotować 5 minut. Jedyną formą mieszania może być potrząsanie garnkiem i nic poza tym. Czynność podgrzewania i studzenia powtórzyć 5 – 6 razy w odstępach kilku godzin (ja konfitury przygotowuję 3 dni). Gdy konfitury będę gęste i szkliste to znaczy, że są gotowe. Przełożyć do wyparzonych słoiczków (ja wyparzam w piekarniku – 15 minut na 125 stopni).
Konfitur nie trzeba pasteryzować, ale ja to robię, bo u nas stoją czasem dosyć długo i nie chciałabym, aby moja praca poszła na marne. Słoiczki wstawić do garnka wyłożonego ściereczką, wlać wodę do 2/3 wysokości słoików i od chwili wrzenia gotować 10 minut. Wyciągnąć, ostudzić i gotowe.


