Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2020

Naleśniki gryczane z warzywami

Obiad z serii „wykorzystuję, nie marnuję”. Wczoraj gotowałam rosół, więc zostało mięso. Robiłam sałatkę jarzynową (wykorzystując warzywa z rosołu) i zostało trochę groszku. W zamrażarce miałam pokrojoną mozzarellę, którą kupiłam do robionej przez Zielonookiego zapiekanej ciabaty, ale mąż nie zużył wszystkiego, więc pokroiłam ser drobno i zamroziłam (nic się u nas nie zmarnuje). Dziś te produkty wykorzystałam do przygotowania pysznego, sycącego obiadu, który przy okazji jest też zdrowy.
Naleśniki gryczane podałam z upieczonymi warzywami: kalafiorem, marchewką i brukselką, które uwielbiam i obiad wyszedł jak malowany. Czasem wystarczy otworzyć lodówkę, aby stworzyć coś, co nie wymaga wiele pracy, a daje fajny efekt.
Taka porcja jak na talerzu (z wszystkimi dodatkami), to około 600 kcal, więc idealne danie na diecie redukcyjnej. 
 


Składniki na 2 naleśniki (moja patelnia ma 28 cm średnicy):

2 duże jajka (moje jajka mają po około 70 -75 g)
60 g mąki gryczanej (można zmielić białą kaszę gryczaną)
szczypta soli
100 ml wody
4 g masła klarowanego do smażenia

dodatkowo do nadziania naleśników:
200 g mięsa z kurczaka (może być gotowane albo pieczone)
dowolne warzywa: u mnie roszponka, papryka żółta i czerwona, świeży ogórek, groszek konserwowy
40 g mozzarelli – może być tarta, ale równie dobrze sprawdzi się taka z zalewy
ulubione zioła

sos:
150 g jogurtu naturalnego – ja używam skyru wysokoproteinowego
2 łyżeczki ajvaru (dałam domowy)
odrobina pasty harissa (można pominąć, ale my lubimy ostrzejsze smaki)



Naleśniki gryczane z warzywami - przygotowanie:
Jajka zmiksować z mąka, wodą, solą. Zostawić na 30 minut. Patelnię rozgrzać, posmarować klarowanym masłem i z przygotowanego ciasta usmażyć 2 naleśniki.
Na połowie każdego naleśnika ułożyć składniki nadzienia, oprószyć ziołami, złożyć na pół,
Przełożyć na blaszkę, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać około 15 minut.
Składniki sosu wymieszać.
Zapieczone naleśniki podawać z sałatką albo pieczonymi warzywami i sosem.



środa, 31 lipca 2019

Mini naleśniki gryczane z musem z borówek, z twarogiem i owocami

Naleśniki gryczane od jakiś dwóch lat pojawiają się na naszym stole dosyć regulanie, ale jakoś wcześniej nie pomyślałam, aby je tu wstawić. A są tak dobre, że warto się na nie skusić. Mąka gryczana jest pełna składników odżywczych, a naleśniki przygotowane z niej są delikatne i bardzo smaczne.
Ja moje zrobiłam tym razem w wersji mini, na malutkiej patelni o średnicy 12 cm. Czterema takimi naleśnikami z dodatkami naprawdę można się porządnie najeść.  Są na tyle uniwersalne, że można je podać i na słodko i na wytrawnie.
Mój mąż twierdzi, że słodki obiad, to nie obiad… i naleśnik na obiad powinien być z mięsem. A ja raz na jakiś czas lubię słodkie obiady.  Te naleśniki równie dobrze mogą stanowić śniadanie, deser czy kolację - wg uznania.

 

Składniki na 8 sztuk o średnicy 12 cm:

1 duże jajko
60 g mąki gryczanej
70 ml napoju ryżowo – kokosowego albo dowolnego mleka
100 ml wody
szczypta soli

Nadzienie:
300 g twarogu
erytrol (albo cukier czy inne słodzidło)
borówki
opcjonalnie: łyżeczka pasty waniliowej

Mus borówkowy:
borówki + erytrol (ilość dowolna, nadmiar musu można zamrozić albo zawekować)

Dodotkowo:
masło do smażenia
skyr i owoce do podania
mielony erytrol (albo cukier puder) do posypania


Mini naleśniki gryczane z musem z borówek, z twarogiem i owocami - przygotowanie:

Najpierw przygotować mus (ja miałam zrobiony wcześniej). Borówki wrzucić do rondelka, dodać dwie łyżki wody. Doprowadzić do wrzenia i gotować, aż borówki się rozpadną i zgęstnieją. Całość dokładnie zmiksować (można przetrzeć przez sito, ale nie jest to konieczne), dodać erytrol – do smaku.
Twaróg wymieszać z erytrolem i twarogiem. Odstawić do lodówki.
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i krótko zmiksować, tylko do połączenia składników (można też ciasto wymieszać rózgą). Ciasto będzie dosyć lejące, ale takie ma być. Odstawić na co najmniej 30 minut do lodówki.
Na małej patelni roztopić odrobinę masła. Wlać 2 łyżki ciasta i smażyć aż pojawią się pęcherzyki, przełożyć na drugą stronę i dosmażyć.
Naleśniki posmarować musem borówkowym, nałożyć twaróg, borówki i złożyć na pół. Na górę położyć po pół łyżeczki skyru i trochę musu borówkowego. Posypać owocami, oprószyć erytrolem i gotowe. 



piątek, 22 czerwca 2018

Naleśniki ryżowe na mleku kokosowym z twarogiem, borówkami i porzeczkami

Naleśniki na redukcji? A dlaczego nie? Można jeść wszystko, byle w bilansie się zgadzało :-) Te naleśniki są wysokobiałkowe i błagam nie pytajcie czy można zmniejszyć ilość jajek, bo nie można. Takie mają być i już. A jeśli ktoś chce tańszą wersję naleśników, to znajdzie na blogu kilka propozycji z małą ilością jajek.
Naleśniki są sycące, pyszne, aromatyczne i naprawdę można się nimi najeść. Wszystko, co na talerzu to około 700 kcal, więc akurat na obiad dla mnie. Podaję składniki na jedną porcję obiadową albo dwie deserowe. Te naleśniki szybko się rumienią, bo zawierają odżywkę białkową waniliową, którą można w tym przepisie pominąć i dać np. łyżeczkę erytrolu albo miodu.

 
Składniki na 1 porcję:

2 duże jajka (każde po 75 g)
50 g mąki ryżowej (mniej więcej 2 pełne łyżki)
100 ml mleka kokosowego
1 miarka odżywki białkowej waniliowej (można pominąć albo dać łyżeczkę erytrolu)
5 g masła do posmarowania patelni

Dodatkowo:
150 g twarogu
1 łyżeczka erytrolu
opcjonalnie ½ łyżeczki pasty waniliowej
1 łyżka jogurtu naturalnego
borówki i porzeczki


Naleśniki ryżowe na mleku kokosowym z twarogiem, borówkami i porzeczkami - przygotowanie:
Jajka, mąkę, mleko, odżywkę włożyć do kubka blendera i zmiksować (można użyć zwykłego miksera albo zwykłej trzepaczki – byle całość była dobrze połączona).
Patelnię posmarować masłem i dobrze rozgrzać. Wlać porcję ciasta i smażyć do zrumienienia z obu stron. Naleśniki szybko łapią kolor, więc trzeba ich pilnować, żeby się nie przypaliły. Ja usmażyłam dwa grubsze naleśniki, ale równie dobrze można zrobić 3 – 4 cieńsze.

Twaróg wymieszać z erytrolem i pastą waniliową. Na usmażone naleśniki nałożyć twaróg i owoce, złożyć w trójkąty albo zwinąć wg uznania. 



niedziela, 11 grudnia 2016

Naleśniki piernikowe z gruszkami duszonymi z miodem, cynamonem, imbirem i kardamonem.

Często w weekendy, gdy jest więcej czasu, to na śniadania robię naleśniki. Powstają różne wariacje, tym razem wykombinowałam naleśniki piernikowe z gruszkami duszonymi z miodem, cynamonem, imbirem i kardamonem.
Ostatnio namiętnie kupuję gruszki, których wcześniej nie spotkałam. Noszą nazwę Xenia i są niesamowicie smaczne, pełne słodyczy, soczyste i nie psują się w środku. Jeśli takowe spotkacie, to zachęcam do spróbowania. Oczywiście w tym przepisie można wykorzystać dowolną odmianę, taką jaką macie pod ręką.
Ciasto na naleśniki to stary, sprawdzony przepis, który jest na blogu od dawna, wzbogaciłam go przyprawą do piernika i odrobiną cukru z wanilią.



Składniki na 10 -12 naleśników:

Ciasto:
2 duże jajka (użyłam jajek o wadze 75 g, jeśli są mniejsze dać 3 sztuki)
320 g (2 szklanki) mąki pszennej wrocławskiej typ 500
300 ml mleka
330 ml wody
1 łyżeczka cukru waniliowego (użyłam domowego)
1 łyżeczka przyprawy do piernika (użyłam domowej, która jest dosyć intensywna)
masło do smażenia

Nadzienie:
4 duże albo 5 mniejszych gruszek
1 łyżeczka świeżego masła (nie margaryny!)
1 – 2 łyżki miodu (nie musi być płynny) – ilość miodu zależy od tego jak słodkie są gruszki
1 mała łyżeczka mielonego cynamonu
½ małej łyżeczki mielonego imbiru
½ małej łyżeczki mielonego kardamonu

Dodatkowo: jogurt naturalny albo serek twarogowy waniliowy



Naleśniki piernikowe z gruszkami – przygotowanie:

Najpierw przygotować ciasto. Jajka roztrzepać, dodać cukier i przyprawę do piernika, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę i dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. Odstawić, aby ciasto odpoczęło i przygotować nadzienie. Jeśli ciasto wydaje się za gęste można dolać odrobinę wody.
Gruszki obrać, pokroić w niedużą kostkę. W rondelku rozpuścić masło, miód, dodać gruszki i gotować bez przykrycia kilka minut – aż do pożądanej miękkości gruszek (czas będzie się różnił w zależności od gatunku gruszek, od tego czy są twarde czy miękkie, u mnie trwało to około 10 minut). Pod koniec duszenia wsypać przyprawy, dobrze wymieszać i jeszcze chwilę zostawić na ogniu.
Z przygotowanego ciasta usmażyć naleśniki – ja smaruję patelnię masłem, można dodać trochę oleju albo rozpuszczonego masła do ciasta i wtedy już nie smarować patelni – mnie jednak bardziej smakują naleśniki usmażone na patelni posmarowanej masłem.
Gotowe naleśniki napełnić gruszkami, można posmarować jogurtem naturalnym albo serkiem. Naleśniki składać w dowolny sposób i podawać na ciepło z kleksem jogurtu i gruszkami.



niedziela, 25 września 2016

Naleśniki orkiszowe z twarogiem, frużeliną jagodową i borówkami

Naleśniki to zawsze dobry pomysł. Można je przygotowywać i podawać na wiele sposobów. Tym razem przygotowałam naleśniki z mąki orkiszowej i napakowałam je twarogiem, bo taką wersję lubię najbardziej. Całości dopełniły borówki, frużelina jagodowa i odrobina karmelu z wanilią. 



Składniki na 10 - 12 naleśników, w zależności od wielkości i grubości:

2 duże jaja (ja używam jajek o wadze około 75 g)
szczypta soli
300 g mąki orkiszowej jasnej typ 700
300 ml mleka krowiego albo roślinnego (ja robiłam na sojowym)
350 ml wody
1 łyżeczka cukru

Nadzienie:
800 g twarogu w kostce (może być mielony, ale nie z wiaderka)
2 łyżki cukru (u mnie waniliowy domowy) – ilość cukru wg uznania, do smaku
4 łyżki jogurtu naturalnego (można użyć śmietany, ja wolę jogurt)

Dodatkowo:
12 łyżeczek frużeliny albo konfitury jagodowej
szklanka borówek amerykańskich albo jagód
jogurt naturalny
karmel z wanilią i skórką pomarańczową (można pominąć i tylko oprószyć cukrem pudrem)

Naleśniki orkiszowe - przygotowanie:

Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, cukier, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki).
Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oliwy albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem.
Ciasto odstawić na 15 - 30 minut, jeśli wydaje się za gęste można dolać trochę wody (czasem mąka jest bardzo sucha i bardziej chłonie płyny) – ciasto powinno być dosyć rzadkie i lejące.
Patelnię posmarować cienko olejem albo roztopić niewielką ilość masła i rozsmarować, na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlewać ciasto, smażyć z dwóch stron do lekkiego zrumienienia. Usmażone naleśniki przekładać na talerz i za każdym razem przykryć ściereczką, aby nie wysychały i pozostały elastyczne.
Każdy naleśnik posmarować frużeliną jagodową i twarogiem, dodać kilka borówek i złożyć w trójkąt albo kopertę czy zwinąć w rulon – pełna dowolność. Ozdobić kleksem jogurtu naturalnego i posypać odrobiną karmelu z wanilią i skórką pomarańczową albo cukrem pudrem. 



niedziela, 30 sierpnia 2015

Krem paprykowo – pomidorowy z naleśnikowym szaszłykiem

Sezon na paprykę i pomidory w pełni, więc trzeba z tego korzystać. Upieczone warzywa smakują wybornie, wystarczy je tylko zmiksować, przetrzeć, doprawić i mamy pyszny krem. Jeśli dodamy do tego naleśniki posmarowane kremowym serkiem z ziołami, to otrzymamy sycący, smaczny i kolorowy obiad.
Pierwszy raz szaszłyki naleśnikowe jadłam kilka lat temu w jednej z naszych lokalnych restauracji. Prawdę powiedziawszy nie pamiętam już czym były nadziane, ale były podane z pikantnym kremem z pomidorów, a że sam sposób podania bardzo mi się spodobał, to po prostu utkwił mi gdzieś w pamięci i zrobiłam coś podobnego. Zawsze warto się inspirować ciekawymi pomysłami. 

 

Składniki na 4 porcje:

1 kg czerwonej papryki
1 kg pomidorów (u mnie malinowe)
1 średniej wielkości cebula
1 mała ostra papryczka
2 ząbki czosnku
1 liść laurowy
1 łyżka oleju/oliwy
1 płaska łyżeczka soli (ja dałam tylko ½ łyżeczki, bo solę mało)
2 łyżeczki cukru (dałam trzcinowy)
½ łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
¼ łyżeczki mielonego chili
1 łyżka suszonej bazylii
1 łyżka suszonego oregano

Szaszłyki naleśnikowe – składniki na 4 grubsze naleśniki:

Ciasto:
1 duże jajko
150 ml mleka
150 ml zimnej wody
160 g mąki pszennej krupczatki typ 450 albo wrocławskiej typ 500
szczypta soli
1 łyżka oleju do ciasta albo klarowane masło do smażenia

Nadzienie do szaszłyków:
300 g twarożku (ja użyłam drobno mielonego)
1 łyżka posiekanego koperku
1 łyżka posiekanej świeżej bazylii
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta ostrej papryki


Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić na kawałki. Z pomidorów usunąć zielone części, naciąć na krzyż. Cebulę obrać, przekroić na 4 części, ząbki czosnku obrać. Wszystkie warzywa ułożyć na blaszce do pieczenia, między warzywa włożyć 1 liść laurowy, skropić oliwą lub olejem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 45 minut – jeśli warzywa zaczną mocno ciemnieć to przykryć je kawałkiem folii aluminiowej, żeby się nie przypiekły zbyt mocno. Gdy będą miękkie, przełożyć je do garnka (liść laurowy wyrzucić), zmiksować, a następnie całość przetrzeć przez sito albo przecierak. Przelać ponownie do garnka, wsypać sól, cukier, pieprz, chili, bazylię i oregano, doprowadzić do wrzenia, gotować 2 – 3 minuty.  Jeśli pomidory miały mało soku i krem wydaje się zbyt gęsty można dolać trochę bulionu albo wody i zagotować ponownie. Skosztować i ewentualnie jeszcze doprawić do własnego smaku solą, pieprzem czy cukrem. 
Gdy warzywa się pieką przygotować szaszłyki naleśnikowe. Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki). Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oleju albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem. Ciasto odstawić na 15 - 30 minut. Patelnię posmarować cienko olejem albo roztopić niewielką ilość masła i rozsmarować - na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlać porcję ciasta, smażyć z dwóch stron do lekkiego zrumienienia.
Wszystkie składniki nadzienia wymieszać, doprawić do własnego smaku solą, pieprzem, ostrą papryką. Na każdym naleśniku rozsmarować porcję nadzienia, zwinąć w rulon i pokroić na kawałki. Nadziać na patyczki do szaszłyków i gotowe. Podawać z gorącym kremem. 



środa, 28 stycznia 2015

Naleśniki z kurczakiem, warzywami zapiekane z sosem pomidorowym i mozzarellą

Lubimy naleśniki, choć w wersji obiadowej robię je na wytrawnie, bo Zielonooki w wersji na słodko jada tylko na śniadanie, ewentualnie na kolację, więc z obiadowymi wersjami kombinuję. Ja lubię z samymi warzywami, ale dodatek kurczaka też mi nie przeszkadza. Tym razem więcej warzyw niż mięsa. Wyszło pysznie.
 

Składniki na 8 dużych naleśników:

Ciasto: ( z tej porcji wychodzi mi około 12 naleśników, więc te co zostają można zjeść na słodko albo pokroić jako dodatek do zupy):
2 duże jaja
szczypta soli
300 g mąki
300 ml mleka
300 ml wody (połowę wody można dodać gazowanej)

Farsz:
2 duże filety z kurczaka
1 średnia cebula
kawałek pora – około 5 cm, biała część
1 mała zielona cukinia
2 średnie marchewki
2 łodygi selera naciowego
sól, pieprz
1 płaska łyżeczka garam masala
½ łyżeczki mielonego imbiru
½ łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżka oleju

Sos:
1 puszka pomidorów
ulubione zioła (u mnie bazylia, oregano i tymianek)
sól, pieprz,
1 mała papryczka chili (niekoniecznie, jeśli nie lubicie ostrych smaków)
cukier
opcjonalnie ząbek czosnku (ja nie dodaję, ale można)

Dodatkowo:
100 g tartej mozzarelli 
masło do wysmarowania foremki



Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki). Ciasto powinno być dosyć lejące. Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oliwy albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem.
Patelnię posmarować cienko olejem albo masłem klarowanym (ja robię to pędzlem), na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlewać porcjami ciasto i smażyć naleśniki z dwóch stron – powinny pozostać jasne, wtedy będą się lepiej zwijać. 

Mięso opłukać, osuszyć, pokroić w średniej wielkości kostkę. Cebulę i por pokroić w drobną kostkę. Marchewkę obrać i pokroić w półplasterki, a cukinię i seler naciowy na nieduże kawałki.
W rondlu rozgrzać olej, wrzucić kurczaka, dodać odrobinę soli, pieprzu i obsmażyć. Przełożyć kawałki mięsa do miseczki, a do rondla wrzucić pokrojoną cebulę i ją zeszklić, dodać por i chwilę razem podsmażyć. Dołożyć marchew, seler naciowy i dusić razem około 5 minut często mieszając. Dodać pokrojoną cukinię, podsmażone mięso, podlać niewielką ilością wody (około 125 ml), dodać ½ łyżeczki soli, ½ łyżeczki pieprzu, 1 łyżeczkę garam masala, ½ łyżeczki mielonego imbiru, ½ łyżeczki mielonej kolendry. Wymieszać i dusić razem około 10 minut aż do całkowitego odparowania płynów.

Pomidory zmiksować z ziołami, papryczką, doprawić do smaku solą, pieprzem i niewielka ilością cukru (można dodać ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę).

Na każdym naleśniku ułożyć porcję mięsa z warzywami, odrobinę sera, złożyć boki do środka i zwinąć. Nadziane naleśniki ułożyć w blaszce albo w naczyniu żaroodpornym posmarowanym masłem, polać sosem pomidorowym i posypać serem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać około 20 minut ( na pierwsze 10 minut można naczynie przykryć). Podawać gorące.


piątek, 20 czerwca 2014

Naleśniki maślane

Gdy gościłam w poprzedni weekend Słodką Babeczkę i Smaczną Pyzę uraczyłam je naleśnikami ze starego sprawdzonego przepisu, który wiele osób przetestowało i przygarnęło, bo naleśniki naprawdę wychodzą pyszne. Ale Asia powiedziała, że ma również fajny przepis na naleśniki maślane. Zaciekawiła mnie nietypowymi proporcjami i poprosiłam, aby mi podesłała przepis. Obiecała i tak też uczyniła, a ja zabrałam się za testowanie przepisu.
Naleśniki wychodzą delikatne i bardzo smaczne. Czy lepsze od tych klasycznych? Nie, one są inne, ale równie pyszne. Raz na jakiś czas taka odmiana mile widziana. Niewątpliwie są wersją luksusową i znacznie bardziej kaloryczną, bo zawierają w sobie masło. Jednak raz na jakiś czas warto się na nie skusić, bo są naprawdę bardzo dobre.
Część naleśników zrobiłam waniliowych, a do drugiej części dodałam dobrej jakości czekoladę w proszku i ciemne kakao. Mnie osobiście z czekoladą nie po drodze, ale Zielonookiemu bardzo smakowały.
Ciasto jest dosyć lejące, ja dodałam ciut więcej mąki niż w przepisie podanym przez Asię, ale jak sama napisała, czasem też daje łyżkę mąki więcej. Myślę, że jest to kwestia wielkości jajek, ale i rodzaju mąki, ja używam do naleśników wrocławskiej typ 500 i podaję ilość właśnie dla tego rodzaju mąki. 


Składniki na 8 naleśników:

4 duże albo 5 mniejszych jajek (ja użyłam 4 sztuk, każde o wadze 75 g, razem 300 g)
250 ml mleka (dałam 2 %)
75 g masła
100 g mąki pszennej wrocławskiej typ 500 (w oryginale 70 – 75 g mąki)
1 płaska łyżka cukru waniliowego (dałam domowy)
szczypta soli

opcjonalnie: 1 czubata łyżka dobrej jakości czekolady w proszku, ½ łyżki ciemnego kakao, 3 – 4 łyżki gorącej wody

do podania:
ok. 500 g twarogu (użyłam twarożku śmietankowego, nie wymagał już żadnych dodatków oprócz cukru waniliowego)
dowolne owoce (u mnie jagody i truskawki)
jogurt naturalny

Masło roztopić i zostawić do przestygnięcia. Jajka roztrzepać z mlekiem, solą i cukrem. Dodać mąkę i wymieszać. Wlać przestygnięte masło i zmiksować albo dokładnie wymieszać rózgą (ja użyłam trzepaczki blendera). Ciasto początkowo wydaje się rzadkie, ale po chwili pod wpływem masła zaczyna gęstnieć i takie ma być – lejące, o konsystencji niezbyt gęstej śmietany.
Wlewać małym porcjami na rozgrzaną patelnię (nie wymaga smarowania) i smażyć cienkie naleśniki – do ładnego zrumienienia każdej ze stron.
Jeśli naleśniki mają być czekoladowe to w 3 łyżkach gorącej wody rozpuścić czekoladę i kakao, dokładnie wymieszać i przelać przez sitko do przygotowanej masy naleśnikowej. Wymieszać i smażyć naleśniki.
Gotowe naleśniki wypełnić twarogiem wymieszanym z cukrem waniliowym i owocami, ozdobić kleksem jogurtu naturalnego, posypać owocami i gotowe.
Naleśniki są bardzo sycące, po dwóch mieliśmy dosyć. 



wtorek, 10 grudnia 2013

Naleśniki hawajskie

Niedzielne poranki zdecydowanie należą do nas... śniadania są bardziej świąteczne, wymyślne. W tygodniu nie ma na to czasu, więc przeważnie są kanapki, warzywa, czasem musli z jogurtem czy płatki z mlekiem. Ale w niedzielę zawsze coś innego – jajka pod różną postacią, placuszki, naleśniki itp.
Tym razem nadzieniem naszych naleśników były cytrusy i waniliowy twaróg.
Jak zawsze skorzystałam z tego samego (najlepszego) przepisu na naleśniki, ale dodałam 1 łyżeczkę domowego cukru pudru waniliowego, co sprawiło, że naleśniki nabrały ładnego koloru. Naleśniki w takiej wersji są bardzo sycące, ja po jednym miałam dosyć.
Do przygotowania naleśników wykorzystałam patelnię ceramiczną, którą miałam okazję przetestować (ale o tym napiszę osobno za jakiś czas). 


Składniki na 6 cienkich naleśników o średnicy 24 - 26 cm:

1 duże jajko
160 g mąki krupczatki albo wrocławskiej
150 ml mleka (u mnie 2%)
150 ml wody (może być gazowana) *
1 łyżeczka cukru waniliowego - u mnie domowy cukier waniliowy
szczypta soli

Nadzienie:
300 g twarożku waniliowego (można zrobić samodzielnie albo kupić gotowy)
6 plastrów ananasa (świeży albo z puszki)
3 mandarynki
1 banan
opcjonalnie rodzynki

Do polania
8 kostek gorzkiej czekolady
2 - 3 łyżki mleka albo śmietanki kremowej


Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, cukier puder waniliowy, wsypać mąkę, wlać mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki).
Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oliwy albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem. Ciasto odstawić na 15 - 30 minut.
Patelnię posmarować cienko olejem albo rozpuścić niewielką ilość masła i rozsmarować - na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlać porcję ciasta i dobrze rozprowadzić po patelni, smażyć z dwóch stron (przekładać najlepiej drewnianą łopatką, ewentualnie można przerzucać – jak kto lubi). Usmażone naleśniki przełożyć na talerz (ja przykrywam drugim talerzem, aby nie wystygły).
W międzyczasie owoce dobrze umyć i obrać. Mandarynki podzielić na cząstki, banana pokroić w plasterki, a ananasa na nieduże kawałki. Czekoladę połamać, wrzucić do rondelka, wlać mleko albo śmietanę i rozpuścić w kąpieli wodnej.
Na każdym naleśniku ułożyć porcję twarogu i owoce, zwinąć albo złożyć w dowolny sposób. Polać roztopioną czekoladą i podawać gorące. 

*dodatek wody gazowanej może sprawić, że w naleśnikach pojawią się malutkie dziurki, więc zdecydowanie nie polecam, gdy planujemy podać naleśniki z dżemem


poniedziałek, 22 lipca 2013

Naleśniki waniliowe z galaretką porzeczkową i twarogiem

Dziś cała Polska smaży naleśniki (więcej informacji o wydarzeniu można znaleźć na FB), więc smażyłam i ja. Plan był prosty: naleśniki z twarogiem. Jednak, gdy otworzyłam lodówkę okazało się, że mam resztkę mleka, a nie uśmiechało mi się przebieranie i wyprawa do sklepu. Szybkie spojrzenie na półkę i jeszcze szybsze olśnienie. Pitny jogurt waniliowy (bez tłuszczu i bez cukru). A reszta tak jak zawsze, czyli zgodnie z przepisem na naleśniki podstawowe... no może nie jak zawsze, bo część mąki pszennej zamieniłam na jasną orkiszową. 


Składniki na 12 – 15 cieniutkich naleśników:

2 duże jaja
szczypta soli
200 g mąki krupczatki albo wrocławskiej
120 g jasnej mąki orkiszowej typ 700
70 ml mleka
250 g waniliowego jogurtu pitnego
300 ml wody (połowę wody można dodać gazowanej)
1 łyżeczka cukru waniliowego (dałam domowy)

Nadzienie:
500 g twarogu
3 łyżki jogurtu naturalnego albo waniliowego
2 – 3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (dałam domowy) do smaku
1 słoiczek galaretki porzeczkowej
1 szklanka świeżych czerwonych porzeczek

Jajka roztrzepać trzepaczką, dodać sól, wsypać mąkę, cukier, wlać jogurt, mleko i wodę, wszystko dokładnie wymieszać (ja używam takiej okrągłej trzepaczki zwanej rózgą, ale można użyć miksera). Opcjonalnie można dodać do ciasta 1 łyżkę oliwy albo stopionego masła, ja tego nie robię, bowiem wolę przesmarować patelnię pędzlem.
Ciasto odstawić na 15 - 30 minut, jeśli wydaje się zbyt gęste można dodać 3 - 4 łyżki wody (mąki mają różną wilgotność i czasem trzeba trochę więcej płynu).
Patelnię posmarować cienko olejem (ja robię to pędzlem), na patelni nie może być dużo tłuszczu, ma być tylko posmarowana. Wlewać ciasto, smażyć z dwóch stron - przekładać najlepiej drewnianą łopatką, ewentualnie można przerzucać, ale to może się skończyć skrobaniem naleśników z sufitu, więc nie polecam mało wprawionym.

Twaróg wymieszać z jogurtem naturalnym, dodać cukier waniliowy do smaku (można dać więcej, wg własnego smaku i uznania).
Każdy naleśnik posmarować galaretką porzeczkową, na galaretkę wyłożyć porcję twarogu, posypać porzeczkami i złożyć wg uznania – ja złożyłam w trójkąty. 
 


środa, 6 lutego 2013

Krokiety z mięsem

Przepis był na starym blogu i cieszył się sporym powodzeniem, dostałam kilkanaście maili z prośbą o zamieszczenie go tutaj. Więc czynię zadość tym prośbom i przepis przenoszę. Po przepisie na krokiety z kapustą i grzybami przyszedł czas na te z mięsem.
Czasem mam napady na dosyć pracochłonne dania, ale za to smaczne i warte czasu, który trzeba poświęcić na ich przygotowanie. Ale aby tego czasu nie marnować mam swoje sposoby i kuchenne patenty. Np. przygotowuję sobie tzw. bazy do różnych dań. I wykorzystuję zamrażarkę. Patentem paprykowym już się podzieliłam przy przepisie na zupę gulaszową, dziś sposób na mięso mielone.
Nie kupuję nigdy gotowego mielonego mięsa. Nie wiem, co w nim jest i jakoś mam opory. Zawsze kupuję mięso w kawałku... No, ale komu chce się mielić pół kilograma mięsa i potem 5 minut myć maszynkę. Idę więc na łatwiznę i kupuję od razu dwa albo trzy kilo i mielę je od razu. Część odkładam jeśli mam w planach mielone, czy gołąbki, wkładam do pudełek i zamrażam albo od razu robię pulpeciki, obsmażam czy obgotowuje i potem dorabiam do tego sos pomidorowy, koperkowy czy grzybowy i obiad gotowy. Bo w życiu chodzi o to, aby sobie je ułatwiać a nie komplikować. Gdy się pracuje zawodowo nie zawsze jest czas, aby codziennie ugotować obiad od podstaw. 

No, a teraz już przepis na chrupiące krokiety.


Składniki na 10 sztuk:

Naleśniki usmażyć z przepisu zamieszczonego TU albo ze swojego ulubionego

Składniki na farsz:
500 - 600 g zmielonego mięsa (ja użyłam mięsa od szynki)
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
1 jajko
3 łyżki bułki tartej
sól, pieprz, bazylia, tymianek, majeranek (u mnie jak zawsze przyprawy od Kotanyi)

Dodatkowo:
1 jajko rozmącone z 2 łyżkami mleka
bułka tarta do obtoczenia krokietów
olej do smażenia


Cebulę i czosnek obrać. Cebulę pokroić w drobną kostkę a czosnek posiekać albo przepuścić przez praskę. Podsmażyć na dobrze rozgrzanym klarowanym maśle. Dodać mięso, sól i pieprz i wszystko razem przesmażyć przez około 10 minut. Mięso przełożyć do miski i gdy ostygnie dodać jajko i bułkę tartą, roztarte w dłoniach zioła i dobrze wymieszać.
Na każdy naleśnik nałożyć pasek farszu, złożyć boki i zwinąć krokiety. Każdy z krokietów obtoczyć w jajku i bułce i smażyć na dobrze rozgrzanym oleju, na niewielkim gazie aż będą złote i chrupiące. Dzieje się to dość szybko, dlatego gaz powinien być nieduży, aby środek krokieta też dobrze się usmażył.
Takie krokiety w towarzystwie surówki z kiszonej kapusty stanowią smaczny obiad. Filiżanka barszczyku też będzie idealna. 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...