Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lipca 2014

Lody waniliowe na mleku skondensowanym

Waniliowych lodów zrobiłam już kilka – na żółtkach, na jogurcie, na śmietanie, ale te dzisiejsze smakują mi najbardziej. Bardzo podobne wychodzą na mleku w proszku. Jednak w lodówce zalegała mi od dłuższego czasu puszka mleka skondensowanego i postanowiłam je wykorzystać.
Lody wyszły kremowe i bardzo dobre.


Składniki na około 800 - 900 ml lodów (zależy od napowietrzenia):

265 g mleka skondensowanego słodzonego
125 ml mleka (u mnie 2 %)
300 ml śmietanki kremówki 30 %
1 laska wanilii


Śmietankę wlać do rondelka, laskę wanilii przeciąć na pół, wyskrobać ziarenka i dodać je do śmietanki razem z przeciętym waniliowym strąkiem. Zagotować i zostawić do wystygnięcia. Wstawić do lodówki, aby śmietanka dobrze się schłodziła. Wyciągnąć strąki wanilii, a śmietankę ubić na sztywno. Mleko skondensowane wymieszać ze zwykłym mlekiem, a następnie delikatnie połączyć z ubitą śmietanką. Całość wstawić do zamrażarki na około 40 minut. Wyciągnąć, wlać do maszyny do robienia lodów i postępować zgodnie z instrukcją. U mnie lody kręciły się około 30 minut - korzystam z przystawki do lodów do robota Chef Titanium Kenwood. Gotowe lody można jeść od razu, a resztę przełożyć do pudełka i wstawić do zamrażarki.
Brak maszyny nie sprawia, że nie można tych lodów przygotować. Wystarczy umieścić masę w pojemniku, w którym będzie można ją miksować. Wstawić do zamrażarki i co godzinę zmiksować zamarzającą masę ( 3 razy powinno wystarczyć), aby nie pojawiły się kryształki.



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Chałka waniliowa z kruszonką

Nosiło mnie wczoraj i choć twierdziłam, że mam „lenia” to uznałam, że coś bym upiekła, coś dobrego na kolację. I padło na chałkę z kruszonką.
Chałek w internecie całe mnóstwo, więc pewnie i ta znajdzie swoje miejsce. Przepis wydobyłam z czeluści mojego komputera. Mam go zapisanego pod datą 04.02.2004 i pojęcia bladego nie mam stąd ten przepis pochodzi. Nie pamiętam, czy dostałam go od kogoś znajomego, czy znalazłam gdzieś w sieci. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że dwa lata później założę kulinarnego bloga i takie informacje będę ważne. Dziś nawet nie wiem, komu mam podziękować za inspirację.
Co prawda przepis przerobiłam, bo dałam mniej masła, za radą teściowej wlałam 2 łyżki oleju i zrobiłam swoją ulubioną kruszonkę (a właściwie użyłam tej, którą robiłam dzień wcześniej do crumble i resztę miałam w zamrażarce). Podaję przepis z moimi zmianami.
Chałka nie jest zbyt słodka, ale nam taka właśnie odpowiada najbardziej.


Składniki na 1 dużą albo 2 mniejsze chałki (albo 12 bułeczek):

540 g mąki pszennej (dałam tortową) – 3 szklanki
¾ szklanki* letniego mleka
25 g drożdży świeżych albo 7 g (opakowanie) suszonych
60 g cukru – trochę więcej niż ¼ szklanki (dałam cukier waniliowy domowej roboty)
1 łyżeczka pasty waniliowej
80 g roztopionego masła
2 łyżki oleju
1 całe jajko
1 żółtko (białko zostawić do posmarowania chałki)
½ łyżeczki soli

kruszonka:
75 g mąki pszennej
50 g cukru
40 g zimnego masła

*używam szklanki o pojemności 250 ml


Wszystkie składniki kruszonki zagnieść do konsystencji grubego, mokrego piasku (ja użyłam robota FP270 Kenwood). Zagniecioną kruszonkę włożyć do lodówki.

Z drożdży, 1 łyżki cukru i 3 łyżek mleka zrobić zaczyn i zostawić na około 15 minut, aby „ruszył”. Masło roztopić i lekko przestudzić. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą i cukrem, dodać mleko, olej, jajko, żółtko i roztopione masło. Całość zagnieść i wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Jeśli będzie lepiące podsypać niewielką ilością mąki (wiele zależy od wilgotności mąki – ja nie podsypywałam). Włożyć do miski, przykryć i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 60 minut (powinno podwoić swoją objętość). Wyrośnięte ciasto podzielić na trzy (jeśli chcemy jedną duża chałkę) albo sześć (jeśli chcemy dwie mniejsze chałki) równych części. Z każdej części uformować niezbyt gruby wałeczek (wszystkie wałeczki powinny mieć jednakową długość).
Trzy wałeczki zlepić razem na górze i zapleść warkocz. Końcówki chałki podwinąć pod spód. Ułożyć na papierze do pieczenia albo na blaszce posmarowanej masłem. Przykryć ściereczką i zostawić do drugiego wyrośnięcia na około 30 minut.
Wyrośniętą chałkę posmarować rozkłóconym białkiem i posypać kruszonką.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec 30 minut (ja piekłam w termoobiegu, w temperaturze 175 stopni). Po upieczeniu przełożyć na kratkę i zostawić do wystygnięcia, choć wg mnie najsmaczniejsza jest taka jeszcze lekko ciepła.
Świeżo upieczoną i ostudzoną chałkę można zamrozić (a rozmrażać w temperaturze pokojowej, albo w mikrofalówce).





sobota, 1 grudnia 2012

Waniliowe placuszki z jabłkami i konfiturą malinową

Dziś propozycja na pyszne śniadanie albo ciepłą kolację. Placuszki są lekkie, puszyste, szybkie do przygotowania, pachną wanilią i doskonale smakują z konfiturą malinową. Równie smaczne jak placuszki z ricottą.
Dawno już ich nie robiłam, ale do dziś pamiętam babciną kuchnię i ogromną cygańską patelnię, na której takie placuszki były smażone, wtedy cały dom pachniał obłędnie. Mimo, że było to około 30 lat temu i wanilia w laskach była dobrem luksusowym, to u babci była ona prawie zawsze (przyjaciółka babci mieszkająca w Hanowerze dbała o zapasy). I ten zapach jest jednym z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa... podobnie jak jabłka pachnące cynamonem, które babcia przygotowywała dla nas w dochówce.
No dobra, ale miał być przepis na placuszki, a nie dziecięce wspomnienia.


Składniki na 4 porcje czyli na 16 placuszków

2 duże jajka (albo 3 mniejsze)
1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka pasty waniliowej albo 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (np. Kotanyi albo domowego)
1 szklanka kefiru albo mleka (ja wolę mleko)
½ łyżeczki proszku do pieczenia albo ¼ łyżeczki sody
2 średniej wielkości jabłka, które nie ciemnieją
szczypta soli

masło klarowane albo olej do smażenia
waniliowy cukier puder do posypania
konfitura malinowa do podania

Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Jajka umyć i wbić do miski. Roztrzepać ze szczyptą soli, dodać kefir albo mleko, pastę waniliową albo cukier z wanilią i wymieszać. Wsypać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać (używam rózgi). Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do masy i delikatnie połączyć. Masa powinna być dosyć gęsta, więc jeśli jest lejąca dołożyć 1 – 2 łyżki mąki.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość masła albo oleju (ja smażyłam na patelni ceramicznej, więc tylko ją posmarowałam masłem). Nakładać niewielkie porcje masy na rozgrzaną patelnię i smażyć na rumiano. Po usmażeniu przełożyć na papierowy ręcznik, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Ułożyć na talerzu, posypać cukrem pudrem i podawać z konfiturą. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...