Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2020

Omlet jabłkowy z jogurtem proteinowym

Bardzo lubię śniadania na słodko i od czasu do czasu sobie na takie pozwalam. W niedzielne leniwe poranki mam więcej czasu, wstaję później i kombinuje w kuchni. Z prostych składników można wyczarować pyszne śniadanie.
Dodatki mogą być dowolne. Borówki to jedyne owoce, które jeszcze mam w zamrażarce, więc je wykorzystuję, bo za chwilę zacznie się sezon na truskawki, porzeczki itp… 



Składniki na 1 porcję:

2 jajka
1 łyżka (20 g) mąki gryczanej – można użyć innej, dowolnej mąki
2 łyżki mleka
szczypta soli
1 małe jabłko (około 100 - 120 g)
½ łyżeczki cukru waniliowego
szczypta cynamonu
5 g masła klarowanego

Do podania: jogurt (u mnie wysokobiałkowy, niskokaloryczny), borówki (albo inne owoce jagodowe), wiórki kokosowe, miód albo syrop klonowy, cynamon, mielony erytrol




Omlet jabłkowy z jogurtem proteinowym - przygotowanie:
 
Jabłko obrać i pokroić w cieniutkie plasterki. Jajka roztrzepać z mąką, mlekiem, szczyptą cynamonu i szczyptą soli (ja to robię w blenderze kielichowym). Na patelni rozgrzać masło, wsypać cukier waniliowy i na to ułożyć kawałki jabłek. Smażyć przez minutę. Wlać delikatnie masę jajeczną, przykryć pokrywką i smażyć na małym ogniu, aż masa jajeczna dobrze się zetnie (można się pobawić w obracanie, ale ja tego nie robię).
Usmażony omlet przełożyć na talerz składając go na pół, dodać jogurt, borówki, posypać wiórkami kokosowymi, zmielonym erytrolem i odrobiną cynamonu, polać łyżeczką miodu albo syropu klonowego. 




sobota, 17 lutego 2018

Surówka z marchewki, selera i jabłka z chrzanem i jogurtem naturalnym

Prosta i szybka surówka do obiadu. W zasadzie nie miałam w planach publikowania przepisu na ten obiadowy dodatek, ale po prośbach na FB o przepis na tę surówkę zmieniłam zdanie. Widocznie jest zapotrzebowanie również na tak proste i banalne receptury.
Gdy nie mam czasu na nic bardziej pracochłonnego, to marchewkę, seler i jabłko zawsze znajdę w domu. Kilka chwil i surówka gotowa. A przy okazji to zawsze urozmaicenie codziennego menu. Staram się, aby codziennie były na talerzu inne warzywa i chyba mi się to udaje. Przynajmniej nudą nie wieje :-)


Składniki na 4 porcje:

4 duże marchewki
½ średniego selera
1 duże jabłko
1 łyżeczka cukru (ja dałam dwie małe łyżeczki erytrolu)
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka chrzanu (można pominąć, jeśli ktoś nie lubi)
2 czubate łyżki gęstego jogurtu naturalnego

Surówka z marchewki, selera i jabłka z chrzanem i jogurtem naturalnym – przygotowanie:

Jogurt wymieszać z chrzanem, sokiem z cytryny, cukrem (albo innym dowolnym słodzikiem – u mnie erytrol). Marchewkę, jabłko, seler obrać i wszystko zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Wymieszać z jogurtem z przyprawami i zostawić na 10 – 20 minut, aby smaki się połączyły. Przed podaniem jeszcze raz wymieszać.
Chrzan można w surówce pominąć, a cukier dodać zgodnie z własnym smakiem - jedni lubią słodsze wersje, drudzy mniej słodkie - trzeba to dopasować do swoich smaków.


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Szarlotka na kruszonce orkiszowej

Gdy zostałam zaproszona do przetestowania tarki Borner V5 Hebel Power Line, to przyznam, że przez chwilę się wahałam. Bo przecież mam w domu trzy roboty, które doskonale się sprawdzają i mają tyle tarek ile dusza zapragnie. Ale gdy tak się zastanowiłam, to dotarło do mnie, że przecież zwykłej tarki czy szatkownicy też używam, szczególnie gdy mam do przygotowania niewielkie ilości jedzenia. Wtedy montowanie szatkownicy na robocie, a potem jej mycie mija się z celem, a zwykła tarka sprawdza się doskonale. Miałam kiedyś hebel kupiony w markecie za niewielkie pieniądze i nie były to dobrze zainwestowane środki, bo tarka była beznadziejna i za każdym razem, gdy jej używałam to się pokaleczyłam. Tak więc do tego hebla podeszłam z dużą dozą nieśmiałości. Jeszcze w rozmowie z zaprzyjaźnioną blogerką zastanawiałam się jak podejść do tematu... i gdy po kilku tygodniach zapytała mnie jak tam hebel, to zaczęłam się śmiać i odparłam, że nie sądziłam, że będę go używała tak często. Świetnie kroi w plastry o różnej grubości (wreszcie warzywa na półmisku są idealnie równo pokrojone), ściera warzywa na surówki, zupy czy szatkuje kapustę. Z jabłkami na szarlotkę też poradził sobie idealnie, że o hurtowej ilości cebuli do sosu i cebularzy nie wspomnę.
Niby nic, niepozorna tarka, a idealnie wpasowała się w moją kuchnię i okazała się bardzo przydatna i pomocna. Można ustawić kilka grubości krojenia w plastry, ale też poszatkować warzywa w mniejsze i większe słupki albo w kostkę. Ja hebel wykorzystałam między innymi do przygotowania jabłek do szarlotki - dużą ilość jabłek starłam bardzo szybko.
A poniżej przepis na tę pyszną szarlotkę, przygotowaną na mące orkiszowej z dużą ilością jabłek. 


Składniki na tortownicę 25 cm:

1,5 szklanki* jasnej mąki orkiszowej
¼ szklanki drobnego cukru do wypieków
150 g zimnego masła
2 żółtka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 – 2 łyżki kwaśnej śmietany (dałam 1 łyżkę 12 %)

1,5 kg jabłek (najlepiej szara reneta albo antonówka)
1 – 2 łyżki cukru
1 łyżeczka mielonego cynamonu
½ łyżeczki mielonego kardamonu
½ łyżeczki mielonego imbiru

1 łyżka bułki tartej
cukier puder do oprószenia 

* używam szklanki o pojemności 250 ml



Wszystkie składniki kruszonki wrzucić do miski i zagnieść do konsystencji grubej kruszonki. Wstawić do lodówki i schłodzić.
Jabłka zetrzeć na tarce (ja wykorzystałam Borner V5 Hebel Power Line), jeśli mają dużo soku to część odlać, dodać cukier, cynamon, kardamon i imbir. Wymieszać, jeśli trzeba dodać jeszcze trochę cukru (ilość zależy od gatunku jabłek).
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra – dół). 2/3 kruszonki wysypać na dno tortownicy posmarowanej masłem albo wyłożonej papierem do pieczenia, posypać bułką tartą. Na ciasto wyłożyć jabłka, lekko je docisnąć i górę posypać resztą kruszonki.
Wstawić do gorącego piekarnika i piec około 50 -60 minut. Po upieczeniu ostudzić i posypać cukrem pudrem. 





 
Konkurs
 
Razem z firmą Borner przygotowałam dla Was zabawę konkursową, w której można wygrać Borner V5 Hebel w kolorze fioletowym. 

W skład zestawu wchodzą:
Wkładka bez noży
-tzw. "0": Pozycja "0, służy do bezpiecznego przechowywania i mycia szatkownicy hebla bez obawy o skaleczenie i uszkodzenie noży. Kolejne pozycje wkładki bez noży to aż 4 grubości plastra:


    0,4 mm
    0,6 mm
    1,00 mm 
    1,20 mm
Wkładka z nożami 3,5mm  Wkładka z nożami 7mm. Wkładka 3,5 mm oraz 7 mm dają dodatkowo po 2 grubości kostki lub pasków. Dzięki wymiennym wkładkom i regulacji grubości uzyskamy w sumie aż 10 możliwości krojenia warzyw i owoców. Wystarczy przesunąć wkładkę na odpowiednie położenie.

Uchwyt do trzymania warzyw i owoców podczas krojenia. Uchwyt posiada 5 metalowych bolców ze stali 18/10. Duże podłużne gumowe nóżki umożliwiają stabilną pracę pod dowolnym kątem.


Stojak Box- umożliwia po zakończonej pracy bezpiecznie przechowywanie 2 wkładek oraz uchwytu do warzyw. Całość można razem połączyć i przechowywać w pozycji stojącej.






Zabawa trwa od dzisiaj do 06.01.2017 do godziny 23.59, mogą wziąć w niej udział wszystkie osoby pełnoletnie, bez względu na miejsce zamieszkania (adres do wysyłki nagrody musi być jednak na terenie RP).
Wystarczy w komentarzu pod tym postem napisać recepturę (składniki + opis wykonania) na swoją ulubioną sałatkę bądź surówkę, do przygotowania której można wykorzystać tarkę.
Osoby niezalogowane proszę o podpisanie się imieniem i zostawienie adresu e-mail (osób zalogowanych, z którymi mogę się skontaktować to nie dotyczy).
Z podanych przepisów wybiorę jeden, a autorka bądź autor zostanie nagrodzony wyżej pokazanym heblem. Rozwiązanie konkursu nastąpi w tym poście do 10.01.2017 r.
Zapraszam do zabawy. 


Rozwiązanie konkursu: 
Nagrodę otrzymuje:

 
Anna Bis


Proszę o przesłanie na maila: margarytka75@vp.pl danych (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) do wysyłki nagrody. 


Dodatkowo dla wszystkich czytelników bloga firma Borner przygotowała  rabat w wysokości 5 % na zakupy w sklepie . Kod rabatowy to: Margarytka - należy go podać w momencie przejścia do koszyka, a rabat naliczy się sam (sprawdziłam, działa). Kod rabatowy jest ważny do 28.02.2017 r.

 

niedziela, 28 lutego 2016

Tarta migdałowa z jabłkami i marcepanem

Zielonooki lubi wszelkie szarlotki, więc co jakiś czas piekę ciasto z jabłkami. W szafce zalegały mi mielone migdały i masa marcepanowa, natomiast masło, smalec i jajka mam w domu zawsze, a to zupełnie niezły początek do czegoś smacznego. I tak stała się tarta – delikatne, kruche ciasto, wypełnione sporą ilością jabłek, obłożone marcepanem i posypane kruszoną. Czego chcieć więcej? No może gałki waniliowych lodów, których niestety w domu nie miałam, a do sklepu żadnemu z nas się iść nie chciało.
Przepis własny,  wymyślony na poczekaniu  z tego, co było pod ręką. 


Składniki na blaszkę o średnicy 25 cm:

Ciasto:
100 g mielonych migdałów
100 g mąki pszennej tortowej typ 405 albo typ 450
80 g zimnego masła
20 g smalcu
20 g cukru pudru
szczypta soli
2 żółtka z dużych jajek
30 ml (2 łyżki) amaretto (można zastąpić zimną wodą z kilkoma kroplami olejku migdałowego)

Nadzienie:
1 kg kwaskowych jabłek (najlepsza szara reneta albo antonówka)
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka cukru (można dać więcej jeśli jabłka są bardzo kwaśne)

Kruszonka:
75 g mąki pszennej tortowej typ 450
50 drobnego cukru do wypieków
40 g zimnego masła
15 ml (1 łyżka) amaretto

Dodatkowo:
100 g masy marcepanowej
1 łyżka kaszy manny (można zastąpić drobną bułką tartą)


Przygotować ciasto: mąkę przesiać, wymieszać z migdałami, cukrem pudrem i solą, dodać masło i smalec, posiekać nożem, dodać żółtka i amaretto. Zagnieść szybko gładkie ciasto (ja to robię w robocie, aby niepotrzebnie nie ogrzewać ciasta). Gotowe ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na około 45 minut.
W tym czasie wszystkie składniki kruszonki zagnieść do konsystencji grubego mokrego piasku (można pozgniatać w dłoniach i uformować grudki) i również wstawić do lodówki.
Jabłka obrać, pokroić w dosyć cienkie plasterki, posypać cukrem i cynamonem i delikatnie wymieszać, tak aby nie połamać plasterków.
Ciasto wyciągnąć z lodówki, rozwałkować na okrąg nieco większy od formy, przełożyć do formy i dokładnie ją wylepić dociskając do brzegów– ewentualny nadmiar ciasta z góry usunąć. Ciasto nakłuć widelcem, posypać kaszą manną (można podpiec je przez 10 minut w 200 stopniach i ostudzić, ale w przypadku tej tarty nie ma takiej potrzeby). Jabłka ułożyć gęsto na cieście, obłożyć cienko pokrojonymi plastrami masy marcepanowej i posypać kruszonką.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół). Tartę wstawić do gorącego piekarnika i piec 45 minut (jeśli góra zbyt mocno się rumieni można przykryć folią aluminiową).
Wyciągnąć i zostawić do przestygnięcia... choć moim zdaniem najsmaczniejsza jest na ciepło. 



niedziela, 22 lutego 2015

Crumble jabłkowe czyli jabłka z rodzynkami i żurawiną zapieczone pod kruszonką migdałową

Dzisiaj bardzo prosty i bardzo smaczny deser. Jabłka o tej porze roku są dostępne bez ograniczeń, więc można z nimi szaleć do woli. Ja od czasu do czasu robię je w różnych zapiekanych wersjach. Zawsze smakują cudownie. I niewątpliwie to jeden ze zdrowszych deserów, więc co jakiś czas można się na niego skusić. Przepis jest moją własną wariacją.
Świetnie smakuje z lodami waniliowymi. Ja przygotowałam swój deser w małych naczyniach do zapiekania, ale oczywiście można to zrobić w jednym większym i potem nałożyć na talerzyki albo do miseczek.


Składniki na 4 porcje (ja robiłam z połowy składników):

4 duże jabłka (u mnie szara reneta, ale mogą być inne twarde i kwaskowe jabłka)
1/3 szklanki suszonej żurawiny
1/3 szklanki rodzynków
4 łyżki rumu albo wody
1 łyżeczka płynnego miodu
1 płaska łyżeczka cynamonu

Kruszonka:
60 g mielonych migdałów
50 g mąki orkiszowej
70 g cukru trzcinowego
60 g masła
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich

Dodatkowo:
masło do wysmarowania foremek
opcjonalnie 4 gałki lodów waniliowych


Rodzynki i żurawinę zalać rumem na około 10 minut, a w tym czasie przygotować resztę składników.
Mielone migdały, mąkę orkiszową, cukier trzcinowy i masło zagnieść do uzyskania konsystencji grubego mokrego piasku. Dodać posiekane orzechy, wymieszać i wstawić do lodówki.
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Dodać odsączone rodzynki i żurawinę. Wsypać cynamon i dodać miód, wymieszać.
Foremki do zapiekania posmarować masłem, wypełnić je jabłkami, posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (u mnie termoobieg) i zapiekać około 20 -25 minut, do ładnego zrumienienia kruszonki. Podawać na gorąco, np. z gałką lodów waniliowych.


sobota, 19 października 2013

Sok dyniowo – jabłkowo – marchewkowy

Dynia to bardzo zdrowe i wdzięczne warzywo, można  z niej zrobić wiele pysznych potraw, nie tylko zupy, ale również risotto, placuszki, kluski,  gulasze, soki. Warto ją wykorzystywać szczególnie w październiku i listopadzie, kiedy jest jej najwięcej i jest najsmaczniejsza. Oczywiście nadaje się również do zamrożenia w formie pure czy po prostu w kawałkach.  Przechowywać ją można przez długie miesiące, ale w chłodnym miejscu.
Dynia zawiera sporo cennych składników, jest doskonałym źródłem potasu, żelaza, fosforu, selenu, kwasu foliowego, zawiera witaminy B1, B2, PP, E, C i karotenoidy (im bardziej pomarańczowa, tym ich więcej).  Warto się z nią zaprzyjaźnić również ze względu na doskonałe działanie na cerę, gdyż zawiera sporo cynku, a przy tym jest niskokaloryczna (100 g to ok. 30 kcal) i zawiera sporo błonnika.
Ten sok to wspomnienie mojego dzieciństwa. Uwielbiałam bobofruty z dodatkiem dyni i choć wcale nie były łatwo dostępne, to jakimś cudem w naszej lodówce zawsze były. Mam mówi, że wyciągałam najpierw te z dynią, a dopiero potem inne.
Do dziś uwielbiam dynię i to chyba pod każdą postacią. A sok należy do moich ulubionych i w sezonie dyniowym robię go bardzo często.
Najsmaczniejszy wychodzi, gdy przygotuje się go z warzyw i owoców w równych proporcjach. Próbowałam różnych proporcji, dodając albo więcej dyni albo jabłka, ale to już nie był ten smak.
Z 1,5 kg wychodzi mi około 1 litr soku – raz mniej, raz więcej – w zależności od tego jak soczyste są warzywa i owoce. Do wyciskania soku wykorzystuję przystawkę do robota, daje kapitalny, gęsty, przecierowy sok i zostawia suche wióry -można je wykorzystać np. do ciasteczek owsiano – warzywnych, ale ja przeważnie po prostu wyrzucam, bo ileż można piec ciasteczka. 


Składniki na około 1 l soku:

½ kg marchwi
½ kg jabłek
½ kg dyni (waga po obraniu)


Jabłka, marchew i dynię dokładnie umyć gorącą wodą i osuszyć. Z dyni usunąć skórkę, a marchewkę i jabłka można pozostawić bez obierania jeśli mamy pewność, że nie były pryskane.
Z pomocą sokowirówki wycisnąć sok. I gotowe.
Tak przygotowany sok jest wystarczająco słodki, a czasem nawet za słodki, wtedy rozcieńczam go przegotowaną wodą. Sok można przechowywać w lodówce przez dwa dni (najlepiej w szklanej zakręcanej butelce).


poniedziałek, 7 października 2013

Szarlotka tatrzańska

Gdy zobaczyłam tę szarlotkę na blogu ChilliBite wiedziałam, że będę chciała ją zrobić. Urzekła mnie ta ilość jabłek i to, że krojone zachowują się zupełnie inaczej niż te tarte. Upiekłam już tą metodą szarlotkę kombinowaną, ale jabłka były zbyt delikatne, aby zachować strukturę plastrów.
W sobotę zrobiłam kolejne podejście. Wykorzystałam pomysł, natomiast ciasto pożyczyłam z sernika „złota rosa” i to był bardzo dobry pomysł, bo ciasto w połączeniu z jabłkami rozpływało się w ustach.
Jabłka do tej szarlotki powinny być twarde i nierozpadające się, najlepsza będzie szara reneta albo antonówka.
Szarlotka została bardzo dobrze przez rodzinkę (i znajomych też) przyjęta, więc z pewnością będzie częstym gościem w mojej kuchni. Muszę dopracować trochę jej wygląd, ale podobno trening czyni mistrza.  Przygotowanie jej zabiera trochę czasu, ale naprawdę warto.  
 

Składniki na duża blaszkę:

Ciasto:
2 i ½ szklanki* mąki pszennej (dałam pół na pół tortową i krupczatkę)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki* cukru
3 żółtka
1 łyżka cukru waniliowego
250 g zimnego masła

*używam szklanki o pojemności 250 ml

Masa jabłkowa:
3 kg jabłek (najlepsza szara reneta albo antonówka)
3 – 4 łyżki cukru
3 łyżeczki cynamonu (ja dałam 1 łyżeczkę cynamonu i 2 łyżeczki przyprawy do jabłecznika)

Dodatkowo:
2 łyżki bułki tartej
cukier puder do posypania ciasta


Wszystkie składniki ciasta włożyć do miski i zagnieść je aż będzie gładkie (ja użyłam robota). Ciasto może być trochę lepiące. Podzielić je na dwie części w proporcji 2/3 i 1/3. Większą część włożyć do lodówki na 20 minut, a mniejszą zamrozić. Prostokątną dużą blachę (moja 40 x 25 cm - mierzona u góry) posmarować tłuszczem i wysypać mąką. Większą częścią ciasta wylepić dno blaszki.
Jabłka umyć, obrać, pokroić na ćwiartki i pozbawić gniazd nasiennych. Pokroić je w bardzo cieniutkie plastry - ja to zrobiłam z pomocą szatkownicy robota Chef Titanium Kenwood, ale można to zrobić ręcznie albo w malakserze z tarczami tnącymi. Plasterki jabłek posypać cukrem i cynamonem i bardzo delikatnie wymieszać, aby ich nie połamać  (najlepiej zrobić to partiami).
Ciasto w blaszce posypać bułką tartą i wyłożyć jabłka układając je warstwami – trzeba to zrobić dosyć dokładnie, aby nie było za dużych dziur po upieczeniu ciasta. Zamrożoną część ciasta zetrzeć na tarce (mnie ponownie wyręczył robot) i posypać jabłka.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra - dół), wstawić blachę z ciastem i piec 60 minut – ciasto powinno się ładnie zrumienić. Wyciągnąć z piekarnika, zostawić do wystygnięcia i posypać cukrem pudrem. 


niedziela, 22 września 2013

Szarlotka kombinowana

Zamysł był taki, że upiekę szarlotkę tatrzańską, ale szarej renety u nas na targu jeszcze nie ma, więc byłam zdana na jabłka, które przywiozłam od rodziców (z ogrodu ich sąsiada). Niby twarde, niby lekko kwaskowe, ale jednak delikatne i się rozpadają. Tak więc na tatrzańską przyjdzie czas, a dziś zapraszam na szarlotkę na bardzo kruchym i smacznym cieście, z jabłkami krojonymi w plasterki.
Dobre kruche ciasto to podstawa udanej szarlotki. Moje kruche ciasto powstało w wyniku kilku prób, a wykorzystałam do przygotowania ugotowane żółtka i część masła zastąpiłam smalcem. I choć moją ulubioną szarlotką pozostanie ta na półkruchym cieście z przepisu Babci Walerii, to ta też jest bardzo smaczna i ma dosyć pokaźną warstwę jabłek, a o to w szarlotce przecież chodzi. 
Przy kruchym cieście trzeba pamiętać o tym, aby nie ogrzać ciasta podczas zagniatania, bo inaczej po upieczeniu będzie twarde.  Najlepiej posłużyć się nożem albo robotem jeśli takowy posiadamy.



Składniki na blaszkę 33x23 cm
250 g mąki krupczatki
250 g mąki pszennej tortowej
120 g cukru pudru
1 łyżka cukru waniliowego (dałam cukier z prawdziwą wanilią Kotanyi)
190 g zimnego masła (82 % tłuszczu)
50 g zimnego smalcu
3 ugotowane żółtka
szczypta soli
opcjonalnie 1 łyżka kwaśnej śmietany (ja nie dodaję)

2,5 kg jabłek
2 – 4 łyżki cukru
2 łyżeczki cynamonu (dałam 1 łyżeczkę cynamonu i 1 łyżeczkę przyprawy do jabłecznika Kotanyi)
1 łyżka bułki tartej
cukier puder do posypania szarlotki


Mąkę przesiać, dodać cukier puder, cukier waniliowy, sól i pokrojone na kawałki masło i smalec. Wszystko razem posiekać nożem albo wyrobić w robocie (ja wykorzystałam robot). Gdy tłuszcz będzie dobrze połączony z mąką dodać ugotowane żółtka przetarte przez sitko i bardzo szybko zagnieść (nie za długo, aby nie ogrzać ciasta). Gdyby nie chciało się zagnieść dodać 1 łyżkę kwaśnej śmietany. Gotowe ciasto podzielić na dwie części w proporcjach 2/3 i 1/3. Mniejszą część zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki na co najmniej 2 godziny (powinno się dobrze zamrozić). Formę posmarować masłem, większą porcję ciasta delikatnie rozwałkować i wyłożyć nią dno formy. Wstawić do lodówki.
Jabłka umyć, obrać, pokroić na ćwiartki i pozbawić gniazd nasiennych. Pokroić je w bardzo cieniutkie plastry - ja to zrobiłam z pomocą szatkownicy, ale można to zrobić ręcznie albo w malakserze z tarczami tnącymi. Plasterki jabłek posypać cukrem i cynamonem i bardzo delikatnie wymieszać, aby nie połamać plasterków (najlepiej zrobić to partiami).
Ciasto w blaszce posypać łyżką bułki tartej i wyłożyć jabłka układając je warstwami. Zamrożoną część ciasta zetrzeć na tarce (mnie ponownie wyręczył robot) i posypać jabłka.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (góra – dół), wstawić blaszkę z ciastem i piec 45 – 50 minut – do ładnego zrumienienia ciasta.
Po upieczeniu ciasto wyciągnąć z piekarnika, zostawić do przestygnięcia i oprószyć cukrem pudrem.

Ps. Z moich obserwacji wynika, że ta sama ilość jabłek pokrojona w plasterki da nam znacznie grubszą warstwę jabłkową niż wtedy, gdy owoce zetrzemy na tarce.



piątek, 26 kwietnia 2013

Surówka z pora z marchewką i jabłkiem

Por to często niedoceniane warzywo, a przecież posiada wiele cennych składników, których nie powinno zabraknąć w naszej diecie. Zawiera sporo wapnia, sodu, potasu, cynku, chloru, żelaza i fosforu, białek, węglowodanów, a także witamin.
Ja z porem jestem za pan brat, wykorzystuję go w kuchni często i bardzo lubię. Ale uświadomiłam sobie, że na blogu brakuje przepisów z jego udziałem. Postanowiłam to zmienić. Przygotowuję dosyć często kurczaka w porach i kurczaka z porem i suszonymi pomidorami - oba przepisy na są na blogu.
Robię kilka surówek z porem i w zasadzie nie potrafię ocenić, która jest najlepsza, bo lubię i tę z samym jabłkiem, z kukurydzą, z pieczarkami... Każda smakuje świetnie.
Ja do tej surówki dodaję trochę majonezu i jogurt naturalny, ale równie dobrze zamiast jogurtu można użyć śmietany.
Por można sparzyć wrzątkiem – tym razem to zrobiłam, bo surówkę robiłam z myślą o teściowej, ale nie jest to konieczne. Sparzony por ma mniej intensywny zapach, jest miękki i już nie taki chrupiący. 


Składniki na 4 porcje:

1 duży albo dwa mniejsze pory
2 średniej wielkości marchewki
1 duże kwaśne jabłko
1 płaska łyżeczka cukru
szczypta soli (można dać więcej, ja solę mało)
¼ łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
½ łyżki majonezu
2 – 3 łyżki jogurtu naturalnego (niezbyt gęstego) albo dowolnej śmietany

Por pokroić wzdłuż na cztery części, a następnie pokroić w cienkie paseczki. Można go przelać wrzątkiem, dobrze odcedzić i zostawić do ostygnięcia, ale nie jest to konieczne. Marchewkę i jabłko obrać, zetrzeć na tarce o średnich oczkach, a następnie wymieszać z porem.
Majonez połączyć z jogurtem, cukrem, solą, pieprzem. Sos wlać do warzyw, wymieszać. Wstawić na godzinę do lodówki. Podawać jako dodatek do mięsa, ryby, jarskich kotlecików. 




wtorek, 5 marca 2013

Sok marchwiowo – jabłkowo – bananowy

Bardzo lubię soki przecierowe i odkąd mam robota FP270 Kenwood z sokowirówką to już gotowych soków nie kupuję. Robię je sama. Kilka minut roboty i sok gotowy. Robię różne wersje, ale ten z bananem należy do moich ulubionych. Lubię też sok z dodatkiem dyni, ale niestety teraz już świeżej nie ma. Jednak pomarańcze, brzoskwinie, maliny, truskawki też się sprawdzają doskonale.
Taki sok przygotowany w domu nie ma ani dodatku cukru, ani konserwantów, nie jest pasteryzowany i jest bombą witaminową. Jedyne czego nam potrzeba do przygotowania to sokowirówka, bo sok jakoś wycisnąć trzeba. 


Składniki na 1 - 1,2 l soku (ilość zależy od tego jak bardzo soczyste są jabłka i marchewka)

1 kg marchwi
1 kg soczystych jabłek
2 średniej wielkości banany

Marchewkę, jabłka i banany opłukać. Jabłka pokroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne (no chyba, że mamy sokowirówkę, do której można wrzucić całe owoce). Marchewkę obrać. Z marchwi i jabłek wycisnąć sok.


Banany obrać, wrzucić do blendera, rozdrobnić, wlać sok z marchwi i jabłek i krótko zmiksować.
Podawać od razu po przygotowaniu.


 Sok można przechowywać w lodówce, w zamkniętej butelce przez 1 – 2 dni, nie dłużej. 


poniedziałek, 11 lutego 2013

Szarlotka jabłkowo – ananasowa

Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na szarlotkę na babcinym cieście, ale chciałam coś w niej zmienić. Mój wzrok padł na ananasa stojącego na szafce i pomyślałam, że to będzie fajna kombinacja. No i się nie pomyliłam. Szarlotka wyszła przepyszna, niezbyt słodka, taka w sam raz.
Wykorzystałam przepis na ciasto z szarlotki babci Walerii, ale zmniejszyłam proporcję o połowę i upiekłam w tortownicy o średnicy 23 cm. 
 

Ciasto:
200 g mąki pszennej (dałam 100 g tortowej i 100 g krupczatki)
100 g cukru pudru
2 łyżeczki cukru waniliowego (dałam domowy)
1 całe jajko
1 żółtko
100 g zimnego masła
1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Masa jabłkowo – ananasowa:
1 kg jabłek
1 średni świeży ananas albo 1 puszka ananasów
2 łyżeczki przyprawy do jabłecznika albo cynamonu (dałam przyprawę Kotanyi)
1 łyżeczka suszonej skórki cytrynowej (dałam Kotanyi)
2 łyżki cukru (można dać więcej, ale ja miałam słodkie jabłka)
1 łyżka bułki tartej

Dodatkowo:
1 łyżka bułki tartej
2 łyżki dżemu ananasowego
2 łyżki soku ananasowego albo likieru (dałam żubrówkę paloną)


Wszystkie składniki ciasta zagnieść na gładkie ciasto – ja wykorzystałam robota FP 270 Kenwood i w minutę miałam zagniecione ciasto (ciasto wychodzi dosyć miękkie, jeśli będzie się lepiło można podsypać niewielką ilością mąki). Zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach (i znowu pomocny okazał się robot FP270). Jeśli jabłka puszczą dużo soku to go odlać. Ananasa obrać, pokroić w drobną kosteczkę, dodać do jabłek. Wsypać cynamon, skórkę cytrynową, cukier i bułkę tartą. Wymieszać.
Formę posmarować masłem. Ciasto wyciągnąć z lodówki. 2/3 ciasta rozwałkować i wyłożyć na spód tortownicy i posypać 1 łyżką bułki tartej. Na ciasto wyłożyć masę jabłkowo – ananasową. Pozostałe ciasto rozwałkować, pociąć na paski i ułożyć z nich kratkę na masie owocowej. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 -190 stopni i piec około 40 minut (piekłam w termoobiegu z dolną grzałką w 175 stopniach przez 40 minut).

Dżem przetrzeć przez sito i wymieszać z sokiem albo alkoholem. Ciasto wyciągnąć z piekarnika i od razu posmarować glazurą. Zostawić do przestygnięcia – można podawać lekko ciepłe np. z gałką lodów waniliowych albo bitą śmietaną . 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...