wtorek, 12 lipca 2011

Kurczak tandoori masala


Nie ma co się czarować... zakochałam się... w kuchni indyjskiej :-)

Dziś proponuję Wam kurczaka tandoori masala – bardzo pikantnego, ale niezwykle smacznego. Robiłam go już dwa razy. Raz, gdy gościłam Agnieszkę z rodzinką, a drugi raz w minioną niedzielę. 6 - letni synek Agi tak się rozsmakował w tym kurczaku, że pewnie następnym razem zrobię podwójną porcję. Chyba wszyscy byliśmy zaskoczeni możliwościami konsumpcyjnymi smyka... no i to jego „ciociu, ale ja lubię pikantne” rozłożyło mnie na łopatki. Z przyjemnością patrzyłam jak pałaszuje pałeczki... bo to w sumie przyjemne uczucie, gdy to co ugotowaliśmy smakuje...

Ale, ale... ja znowu zaczynam snuć opowieści różnej treści, a to w końcu blog z przepisami, więc grzecznie wracam do tematu :-)

Kurczak tandoori jest daniem indyjsko – pakistańskim, które tradycyjnie przygotowuje się w piecu tandoor. W zwykłym piekarniku trudno odtworzyć smak autentycznego tandoori... ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma... Tandoor to gliniany piec w kształcie dzbana, używany głównie w Indiach, opalany głównie drewnem i węglem drzewnym. Temperatura pieczenia przekracza 480 stopni. Potrawy przygotowane w takim piecu mają jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny smak. W gdyńskiej restauracji indyjskiej „Tandoor Hause”, w której mieliśmy przyjemność jeść mają piec tandoor i serwują potrawy w nim przygotowane...

Mnie musiał wystarczyć piekarnik... kurczak jednak wyszedł przepyszny i z pewnością jeszcze nie raz go powtórzę. Podstawowy przepis pochodzi z książki „Kuchnia indyjska. Najlepsze przepisy”, ale nabrałam już odwagi i trochę go „poprawiłam” i podaję ze swoimi zmianami :-)
Jeśli ktoś chce zrobić tego kurczaka w wersji łagodniejszej wystarczy pominąć chili i dodać tylko połowę tandoori masala.



Składniki na 4 porcje:

8 pałek (podudzi) z kurczaka bez skóry
200 ml jogurtu naturalnego
1 ząbek czosnku
1 cebula
2 łyżeczki startego świeżego korzenia imbiru
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka tandoori masala
1 łyżeczka mielonej kolendry
¾ łyżeczki sproszkowanego chili
¼ łyżeczki sproszkowanej kurkumy
½ łyżeczki kminu rzymskiego (cuminu)
1 łyżeczka soli
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka oleju do posmarowania formy

Pałki z kurczaka opłukać, ściągnąć z nich skórę (na tych pałeczkach dla Zielonookiego skórę zostawiłam, bo tak sobie zażyczył), osuszyć papierowym ręcznikiem.
Cebulę pokroić w grubą kostkę a czosnek przepuścić przez praskę. Wszystkie przyprawy, imbir i sok z cytryny wymieszać, dodać do jogurtu razem z cebulą i czosnkiem. Całość dobrze wymieszać.
Kurczak pokryć przygotowaną pastą, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.
Piekarnik nagrzać do maksymalnej temperatury (u mnie 250 stopni). Mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego albo blaszki wysmarowanej olejem (ja użyłam jednorazowej foremki do pieczenia). 


Wstawić do gorącego piekarnika i piec około 40 – 50 minut, aż mięso będzie miękkie i ładnie zrumienione (pod sam koniec włączam jeszcze grilla na kilka minut).
Podawać z warzywami, ryżem albo ulubioną lekką sałatką. U nas dodatkiem był ryż z warzywami po indyjsku.



poniedziałek, 11 lipca 2011

Ryż z warzywami po indyjsku


W ubiegłym tygodniu stałam się szczęśliwą posiadaczka ceramicznego woka włoskiej filmy Delimano. Wok jest duży, ciężki i ładny... to ostatnie też w sumie jest ważne, bo w ładnych garnkach przyjemniej się gotuje :-))
I choć wok kojarzy się głównie z kuchnią chińską to ja z powodzeniem wykorzystałam go do przygotowania kolejnego już dania indyjskiego. Nie posiadam karahi (i choć marzę o nim, to w Polsce kupienie go jest w zasadzie niemożliwe), ale wok doskonale je może zastąpić... szczególnie taki ceramiczny wok, który doskonale się rozgrzewa i długo trzyma ciepło, co pozwala przygotować potrawy szybciej niż w tradycyjnym rondlu czy patelni.  
Moje pierwsze wrażenie po wzięciu go do ręki było równe zdziwieniu, gdyż mój stary wok, który już wylądował na śmietniku, bo był mocno wyeksploatowany i po prostu zniszczony - był dużo, dużo lżejszy i trochę mniejszy. Podobnie jak patelnia Dry Cooker , tak i wok daje znać kiedy jest wystarczająco nagrzany i gotowy do użycia.
Ryż z warzywami, który przygotowałam na motywach przepisu z mojej ulubionej książki „Kuchnia indyjska. Najlepsze przepisy” okazał się pysznym dodatkiem do kurczaka tandoori masala.
Tak przygotowany ryż spokojnie może stanowić samodzielne danie, ale wtedy trzeba trochę zwiększyć porcje.
Przepis podaję po moich przeróbkach – jest to wersja średnio pikantna. Jeśli ktoś lubi delikatny ryż to wystarczy zrezygnować z chili. Dodaję też niewiele soli, bo ja w ogóle używam jej dosyć mało.
Ryż jest bardzo aromatyczny i bardzo smaczny.


Składniki na 4 porcje

1 szklanka suchego ryżu basmati (około 200 g)
1 czubata łyżka ghe (klarowanego masła) albo 2 łyżki dobrej oliwy do smażenia
1 duża posiekana cebula
2/3 szklanki kukurydzy konserwowej
2/3 szklanki groszku zielonego (dałam mrożony, ale może być z puszki)
2 średnie marchewki
1 duża czerwona papryka
2 zielone ziarna kardamonu
2 liście curry
2 goździki
½ łyżeczki soli (można dodać trochę więcej jeśli ktoś lubi bardziej słone potrawy)
½ łyżeczki mielonego chili
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka mielonej kolendry
szczypta mielonego szafranu
450 ml ciepłej wody

Ryż dokładnie wypłukać na sicie i namoczyć go w zimnej wodzie. Zostawić na 20 minut, a następnie dobrze odsączyć na drobnym sicie. Cebulę obrać, pokroić w niewielką kostkę. Paprykę pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w cienkie, niewielkie paseczki. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach (ja używam tarki, która szatkuje w słupki zwane julienne)
W karahi, woku albo dużym rondlu rozgrzać dobrze ghe (albo oliwę). Wrzucić goździki, liście curry, kardamon i smażyć na średnim ogniu 3 minuty, od czasu do czasu mieszając.


Dodać pokrojoną cebulę i delikatnie ją podrumienić, ale nie przypalić. Wrzucić ryż, marchewkę, paprykę i smażyć 3 minuty. Dodać kukurydzę i groszek.


Do ciepłej wody wsypać sól, chili, kolendrę, garam masalę i szafran, dobrze wymieszać i wlać do woka. Doprowadzić do wrzenia, zamieszać, przykryć i gotować na niewielkim ogniu przez 15 minut, aż woda zostanie wchłonięta przez ryż. 
Odstawić na 10 minut (pod przykryciem). Ryż spulchnić widelcem i od razu podawać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...