Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2019

Pieczone szparagi

Przygotowanie tych szparagów jest barzdo proste i nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności. Na blogu jest kilka pomysłów na szparagi, a dziś taki barzdo prosty i wg mnie jeden z najsmaczniejszych, bo wydobywa ze szparagów wszystko to, co w nich najlepsze.
Szparagi jem odkąd pamiętam, bo dziadek je uprawiał. Zawsze lubiłam i chyba już tak mi zostanie, bo gdy tylko rozpoczyna się na nie sezon, to jem je średnio co drugi dzień w różnych odsłonach.
Szparagi są cennym źródłem witaminy C i E, witaminy K i A, witamin z grupy B, zawierają sporo kwasu foliowego, potasu, żelaza, fosforu, magnezu i selenu, a ich jedzenie poprawia krzepliwość krwi i wzmocnienie naczyń krwionośnych, pomaga obniżyć ciśnienie, bowiem mają mało sodu i są moczopędne, a dzięki obecności fitosteroli pomagają walczyć z nadmiarem cholesterolu , a ze względu na dużą zawartość błonnika wspomagają układ pokarmowy.
Jak na tak niskokaloryczne (około 20 kcal w 100g) warzywo zawierają też sporo białka, bo aż 2,4 g na 100 g. Więc zdecydowanie warto po nie sięgać, szczególnie teraz, gdy w Polsce trwa na nie sezon. Bo prawda jest taka, że najlepsze szparagi, to te świeżo wycięte, a nie te które płyną tygodniami np. z Peru.

Zdjęcia dzisiaj mocno poglądowe, bo tak naprawdę nie planowałam tego przepisu wrzucać na blog, ale po kilku prośbach o sposób przyrządzenia postanowiłam dodać... może uda mi się je za jakiś czas podmienić :-) 



Składniki na 2 porcje (jako dodatek do obiadu):

500 g zielonych szparagów
1 łyżeczka dobrego oleju
ulubione zioła
szczypta soli




Pieczone szparagi - przygotowanie: 

Szparagi umyć, osuszyć i oderwać drewniane końcówki, najlepiej robiąc to poprzez złamanie szparaga – zdrewniała część ułamie się w odpowiednim miejscu (im więcej części zdrewniałej, tym szparagi są starsze, bowiem drewnienie następuje dopiero po wycięciu).
Osuszone szparagi włożyć do naczynia żaroodpornego albo na blaszkę, skropić olejem, oprószyć solą i ziołami, ale nie przesadzać z ilością, bo zioła maja tylko podkreślić smak szparagów, a nie go zabić.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni, wstawić naczynie ze szparagami do gorącego piekarnika i piec 15 -20 minut (w zależności od grubości szparagów). Ja osobiście lubię, gdy szparagi są lekko twarde, chrupkie, a nie rozciapane.
Najsmaczniejszym dodatkiem do szparagów jest dla mnie jajko sadzone albo w koszulce z płynnym żółtkiem. Ale oczywiście spokojnie mogą być one dodatkiem do każdego mięsa czy ryby.




czwartek, 8 czerwca 2017

Krem z groszku, kalarepy, szparagów i kalafiora

Uwielbiam kremowe zupy, kombinuję z mieszaniem warzyw i jeszcze chyba się tak nie zdarzyło, aby krem mi nie smakował. Dzisiejszy krem powstał z tego, co znalazłam w lodówce i zamrażarce (groszek). I cóż – smakuje obłędnie. Zachęcam do spróbowania, bo pracy wiele nie ma, a efekt końcowy sycący i pyszny. Wyszedł idealnie gęsty, taki jak lubię.
Najpierw ugotowałam pachnący, aromatyczny domowy bulion warzywny, a potem zamieniłam go w cudowny krem z odrobiną ostrości.
 


Składniki na 4 porcje (każda po około 250 - 270 ml):

800 ml bulionu warzywnego + jedna mała pietruszka i kawałek selera z tegoż bulionu
150 zielonego groszku (mrożonego albo świeżego)
250 g kalarepy (razem z młodymi listkami)
200 g kalafiora
100 g zielonych szparagów
150 g ziemniaków
1 mała cebula
1 łyżka oleju (u mnie z pestek winogron)
1 łyżka jogurtu naturalnego
1 łyżeczka cukru
sól, pieprz,
chili, gałka muszkatołowa

Do podania: uprażone ziarna słonecznika, sezamu i czarnuszki albo grzanki, groszek ptysiowy

Krem z groszku, kalarepy, szparagów i kalafiora - przygotowanie:
 
Wszystkie warzywa oczyścić, obrać i pokroić w kawałki (dowolne, choć mniejsze szybciej się ugotują). W garnku rozgrzać olej, wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę i delikatnie podsmażyć (do lekkiego zrumienienia). Wrzucić wszystkie warzywa, wlać bulion, dodać ½ łyżeczki soli, 1 łyżeczkę cukru i gotować około 20 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Wsypać szczyptę chili, ¼ łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej i sporo świeżo mielonego czarnego pieprzu. Dodać jogurt, pietruszkę i seler z bulionu i całość dokładnie zmiksować na gładki krem. Spróbować i ewentualnie doprawić jeszcze solą (mnie wystarczyło ½ łyżeczki, bo sam bulion już był posolony).
Wlać do miseczek, posypać uprażonymi ziarnami i podawać. 



sobota, 22 października 2016

Roladki schabowe ze szparagami gotowane na parze

Gdy Zielonookiego nie ma w domu, to często przygotowuję sobie szybkie dania na parze. Uwielbiam parowane warzywa, a i mięso, gdy jest dobrze przyprawione jest naprawdę smaczne. Tym razem wyszperałam w zamrażarce szparagi, które zamroziłam w czerwcu i przygotowałam sobie roladkę ze schabu. Doprawiłam ją suszonymi pomidorami z chili i pieprzem. Do tego porcja warzyw i obiad gotowy. 


Składniki na 4 porcje:
4 plastry schabu po około 120 g każdy
10 szparagów (świeżych, mrożonych albo konserwowych)
sól, pieprz
suszone pomidory z chili (u mnie Kotanyi) albo inna ulubiona przyprawa

Dodatkowo:
ulubione warzywa – u mnie ziemniaki i mini marchewka posypane przyprawą do ziemniaków z płatkami kwiatów, rozmarynem i pieprzem z serii „Smakowe inspiracje” Kotanyi 


Roladki schabowe ze szparagami gotowane na parze - przygotowanie:

Schab rozbić, z obu stron posolić, popieprzyć i posypać suszonymi pomidorami z chili. Szparagi przeciąć na pół, na każdym plastrze schabu ułożyć po 5 kawałków szparagów. Zwinąć roladki (nie trzeba ich owijać nitką, ani niczym spinać). Roladki można w środku posmarować dodatkowo np. pesto, ale w przypadku użycia suszonych pomidorów nie ma takiej potrzeby, bo są wyraziste w smaku.
Mięso i warzywa posypane ulubionymi przyprawami ułożyć w parowarze. Do pojemnika na wolę wrzucić świeże gałązki ziół (np. bazylia, rozmaryn, pietruszka) i parować razem około 25 – 30 minut. 



wtorek, 20 maja 2014

Krem z zielonych szparagów z oscypkiem

To, że uwielbiam zupy nie jest żadną tajemnicą. A gdy przychodzi sezon na szparagi to nie może zabraknąć kremów – raz z zielonych, raz z białych szparagów. Mogę je jeść wtedy na obiad i kolację. Często do kremu z zielonych szparagów dodaję parmezan albo grana padano. Tym razem miałam cudownego owczego oscypka kupionego w bacówce na hali i to właśnie on wzbogacił smak tego cudownego kremu.
Szparagi kupuję od wielu lat od tego samego człowieka, zawsze są jędrne i świeże, bo prosto z pola. Bez żalu płacę 5 – 6 zł za pęczek i z wielką przyjemnością się nimi zajadam. 


Składniki na 4 porcje:

600 -700 g zielonych szparagów
3 średniej wielkości ziemniaki
1 mała cebula
1 łyżka masła
1 łyżeczka cukru
szczypta pieprzu cayenne
sól, pieprz
gałka muszkatołowa

do podania: tarty parmezan albo inny twardy ser - u mnie tym razem podsuszony oscypek

Szparagi opłukać, oczyścić, odciąć końcówki (tylko zdrewniały kawałeczek) i pokroić na kawałki. Cebulę obrać i pokroić w kostkę (nie musi być bardzo drobna, bo i tak zostanie zmiksowana). Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. W garnku zagotować bulion, wrzucić ziemniaki.
Na patelni rozgrzać masło, wsypać pokrojoną cebulę i delikatnie ją podsmażyć – uważać, aby nie przypalić. Dołożyć szparagi i krótko je obsmażyć. Zawartość patelni przełożyć do garnka z bulionem i ziemniakami. Gotować jeszcze razem około 10 minut.
Wsypać 1 łyżeczkę cukru, ¼ łyżeczki pieprzu i ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej, szczyptę pieprzu cayenne. Całość zmiksować (niech żyje blender, mój ulubiony kuchenny pomocnik). Spróbować i ewentualnie dodać odrobinę soli czy pieprzu.
Podawać z tartym parmezanem albo oscypkiem. Oczywiście można wrzucić grzanki czy groszek ptysiowy - wszystko zależy od własnych upodobań smakowych.


wtorek, 4 czerwca 2013

Jajko w koszulce na szparagach

To jeden z moich ulubionych majowo – czerwcowych obiadów. Nie wymaga wiele pracy, a smakuje świetnie. Jajka w koszulce robiła moja babcia i jeśli podawała je ze szparagami (a szparagów był dostatek, bo dziadek je uprawiał) to przygotowywała do nich sos holenderski, który bardzo lubię, ale robię niezwykle rzadko, bo jest bombą kaloryczną i wtedy nici z lekkiego obiadu.
A tak szparagi z wody, młode ziemniaczki z koperkiem i jajko w koszulce stanowią szybki i smaczny obiad.
Przygotowanie jajka w koszulce nie jest trudne, ale wymaga trochę wprawy. Moje pierwsze próby wyglądały różnie i zabawnie, ale doszłam do wprawy, choć i teraz nie zawsze jajko wyjdzie idealnie równo. Jednak to niczemu nie przeszkadza, w końcu to nie wystawa, a pyszny obiad.  Ważne, aby jajka były świeże, najlepiej ze sprawdzonego źródła, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają dostęp do wiejskich, dobrych jajek.  Świeżość jajka jest o tyle ważna, że białko jest zwarte i nie rozpływa się po garnku. 


Składniki na 2 porcje:

500 g szparagów (do wyboru białe albo zielone – ja do tego dania wolę zielone)
2 duże jajka + 1 łyżka zwykłego octu spirytusowego
kilka młodych ziemniaków
1 łyżka posiekanego koperku
pieprz i sól (u mnie z młynków Kotantyi - sól himalajska i kolorowy pieprz)

Szparagi umyć, usunąć zdrewniałe końcówki (białe obrać zaczynając pod główką). Ugotować na parze albo w wodzie z ½ łyżeczki soli i ½ łyżeczki cukru – ja gotuję około 5 - 7 minut, aby szparagi pozostały jędrne. Ziemniaki oskrobać i ugotować z niewielką ilością soli.
Jajko umyć, sparzyć wrzątkiem, opłukać ponownie pod zimną wodą. Wbić do małej miseczki (ja wykorzystuję małe kokilki). W niskim garnku zagotować wodę, gdy zacznie wrzeć wlać ocet i łyżką zamieszać tak, aby na środku garnka powstał lekki wir. Jajko przelać delikatnie, ale energicznie w powstały wir. Białko powinno się ściąć i otulić żółtko – można na tym etapie pomóc sobie łyżką i delikatnie przesunąć białko do żółtka. Gotować na bardzo wolnym ogniu przez około 2,5 - 3 minuty – białko powinno być całkowicie ścięte, a żółtko płynne. Trudno wyczuć ten moment, choć praktyka sprawia, że bez mierzenia czasu wiadomo, że jajko jest takie jak powinno – po naciśnięciu łyżką cedzakową jest sprężyste.
Tak przygotowane jajko przełożyć na odcedzone szparagi. Oprószyć solą i pieprzem. Podawać z ziemniakami z koperkiem. 

Ps. Moja koleżanka ze studiów miała jeszcze inny sposób na gotowanie jajek w koszulce. I zawsze jej wychodziły. Do filiżanki wkładała kawałek natłuszczonej folii spożywczej  - tak, aby brzegi wychodziły poza filiżankę. Wbijała jajko, związywała folię i przyczepiała do niej klamerkę (spinacz do prania). I tak przygotowany pakuneczek wkładała do wody (spinacz zaczepiała o garnek, aby jajka nie utopić) i gotowała. Potrafiła na raz ugotować 3 jajka. Jakoś nigdy nie spróbowałam tego sposobu, ale chyba się odważę i sprawdzę, bo jej to wychodziło bezbłędnie. 


środa, 6 lipca 2011

Sałatka warstwowa ze szparagami.


Podczas sobotnich zakupów na targu mój ulubiony pan sprzedawca od szparagów (ma swoją plantację) poinformował mnie, że to ostatnie pęczki... Białe szparagi skończyły się w połowie czerwca, zielone były do soboty... Nie mogłam się oprzeć i wzięłam dwa pęczki, bo na kolejne szparagi przyjdzie czekać kolejny rok... Jeden ugotowałam i bez najmniejszych wyrzutów sumienia zjadłam cały w ramach obiadu. Drugi przeznaczyłam do sałatki, której w tym roku jeszcze nie robiłam, bo jakoś nie było okazji...
A sałatka jest bardzo prosta i w sumie bardzo smaczna.



Składniki:

1 pęczek zielonych ugotowanych szparagów
1 puszka kukurydzy konserwowej
2 duże mięsiste pomidory
4 duże jajka
3 – 4 łyżki majonezu
½ łyżeczki soli
świeżo zmielony pieprz
2 – 3 łyżki pokrojonego szczypiorku

Szparagi ugotować (w wodzie z solą i cukrem albo na parze) i pokroić w 2 cm kawałki – 5 główek zostawić do dekoracji. Kukurydzę odsączyć z zalewy, przepłukać zimną wodą i zostawić, aby odciekła. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry, usunąć pestki i pokroić w grubą kostkę. Jajka ugotować na twardo i również pokroić w grubą kostkę.
W szklanej salaterce (najlepiej o prostych brzegach) układać warstwami sałatkę. Najpierw szparagi, następnie odsączoną kukurydzę i pomidory. Na pomidory wyłożyć majonez i dobrze go rozsmarować. Na samą górę wyłożyć pokrojone jajka. Posolić, popieprzyć. Ozdobić odłożonymi szparagami i posiekanym szczypiorkiem.
Sałatkę nakładać na talerz warstwami, aby wszystkiego znalazło się na nim po trochu... i dopiero na talerzu wymieszać.



piątek, 3 czerwca 2011

Zapiekany makaron z zielonymi szparagami i szynką szwarcwaldzką


Od kilku tygodni zajadam się szparagami i chyba zanim zdążą mi się znudzić skończy się na nie sezon. W tym roku znalazłam na targu pana, który ma nieduże pole szparagowe i szparagi kupowane u niego są zawsze świeże. Średnio co drugi dzień dwa pęczki szparagów lądują w moim koszyku (a czasem dwa dodatkowe, które dostarczam mamie). Nic nie poradzę na to, że nie mogę się im oprzeć. Ostatnio kupuję głownie zielone, o które wcześniej było dosyć ciężko w moim mieście... ale w końcu Wielkopolska stoi szparagami, więc są i u nas :-)
Ostatnio nawet teściowa zajadała się szparagami z bułeczką i masłem. Gotuję je namiętnie, a co zostanie niezjedzone ląduje w szybkiej sałatce, omlecie czy innym daniu... czasem nawet nie zdążę pstryknąć fotki :-)
Wczoraj też ugotowałam cały pęczek szparagów, klika mi zostało i wymodziłam fajne, szybkie i smaczne danie. Zielonookiego w tygodniu nie ma, więc gotuję szybko a przygotowanie jednej porcji zajęło mi jakieś 15 minut :-)


Składniki na 1 porcję

40 g makaronu (u mnie świderki)
2 szalotki albo jedna mała biała cebulka
4 ugotowane zielone szparagi
2 plastry szynki szwarcwaldzkiej albo parmeńskiej
20 g tartego żółtego sera
1 łyżeczka ghee albo oliwy
ulubione zioła (u mnie „zioła włoskie” w młynku Kotanyi)

W garnku zagotować dużą ilość wody, wsypać ½ łyżeczki soli, dodać makaron i ugotować go al dente. Jeśli szparagi mamy surowe to też je ugotować w lekko osolonej i osłodzonej wodzie (ja miałam już ugotowane).
W czasie, gdy makaron się gotuje pokroić cebulkę w drobną kostkę, a szparagi w kawałki 2 – 3 cm. Szynkę pokroić w paseczki (ja ten tłusty pasek wyrzuciłam).
Na patelni rozgrzać ghee, wrzucić cebulkę i lekko zeszklić. Dodać szynkę i szparagi, smażyć 2 minuty często mieszając. Odcedzić makaron i gorący wrzucić na patelnię. Wszystko wymieszać, przełożyć do małego naczynia żaroodpornego.


Posypać startym serem, ulubionymi ziołami i zapiec. 


Można to zrobić w piekarniku (200 stopni, około 10 minut) albo tak jak ja - w mikrofalówce przez 3 minuty (użyłam opcji Crips do pieczenia i zapiekania)


Ps. Można przygotować dużą porcję w formie zapiekanki z większej ilości składników. Małe naczynia idealnie sprawdzają się do przygotowania i podania pojedynczych porcji. Jako, że dosyć często gotuję dla jednej albo dwóch osób zaopatrzyłam się w małe naczynia do zapiekania – są praktyczne i zapiekane dania ładnie się w nich prezentują :-)

czwartek, 19 maja 2011

Risotto ze szparagami


Sezon szparagowy w pełni, więc grzechem byłoby z niego nie korzystać... Krem szparagowy z imbirem tak mi przypadł do smaku, że już trzeci raz go ugotowałam. Może i monotematyczna jestem, ale tak już mam, że jak coś mi pasuje to gotuję często...
Ale miłą odmianą było risotto. Ugotowałam duży garnek delikatnego bulionu, doskonałego do kremu ale i do risotta.
Nie przepadam za dodatkiem wina do risotta i świadomie z niego rezygnuję. Ale oczywiście jeśli ktoś chce może zrobić je z winem... nic nie jest zabronione :-))


Składniki na 2 porcje

6 czubatych łyżek ryżu arborio  
1 duża cebula
1 łyżka ghe albo oliwy
2 ugotowane marchewki z rosołu
250 g szparagów białych albo zielonych
2 - 2,5 szklanki* bulionu
pieprz, sól
1 łyżeczka masła

*używam szklanki o pojemności 250 ml

Szparagi obrać i ugotować na parze (albo w wodzie z dodatkiem soli i cukru) na półtwardo. Pokroić w kawałki, a miękkie główki odłożyć do dekoracji. Marchewki pokroić w plasterki albo grubszą kostkę.
Cebulę obrać, pokroić w bardzo drobną kosteczkę. Na głębokiej patelni rozgrzać ghee, wrzucić na nie pokrojoną cebulkę i podsmażyć, ale w taki sposób aby raczej zeszklić niż przypiec. Cebulka powinna pozostać jasna. Na patelnię wsypać suchy ryż i chwilę podsmażyć, aż ziarenka zaczną robić się lekko szkliste. Uważać, aby nie przypalić, bo risotto będzie gorzkie.
Do podsmażonego ryżu dodać szczyptę pieprzu i wlać około 200 ml gorącego bulionu. Przykryć i gotować na małym ogniu od czasu do czasu mieszając. Gdy ryż wchłonie bulion wrzucić pokrojone szparagi, wlać kolejną chochlę bulionu i dalej gotować pod przykryciem aż do całkowitego wchłonięcia płynu, wlać resztę bulionu i gotować do chwili wchłonięcia bulionu . Pod sam koniec dołożyć pokrojoną marchewkę i 1 łyżeczkę masła i wymieszać.
(Gdy robimy risotto z dużej porcji to bulion wlewamy na kilka razy - po chochli - do całkowitego wchłonięcia go przez ryż).
Przełożyć do miseczek, udekorować główkami szparagów. Można dodać zieloną pietruszkę czy kolendrę, ale osobiście uważam, że nie jest to konieczne... chyba, że do dekoracji.


środa, 11 maja 2011

Krem z białych szparagów z imbirową nutą


Szparagi... Zawsze, gdy się pojawiają na targu przywołują wspomnienia dzieciństwa.
Mój dziadek uprawiał szparagi. Do dziś pamiętam usypane kopczyki i wykład dziadka, że trzeba pilnować, aby były dobrze przysypane, bo jak dostaną słońca zrobią się różowe i będą gorzkie. Wszystko, co wiem o szparagach wiem od dziadków. W sezonie zawsze jadło się u nas w domu szparagi i to pod różnymi postaciami.
Okazuje się, że wiele osób nie zna smaku szparagów – ostatnio, gdy kupowałam na targu białe szparagi zaczepiła mnie pewna pani z pytaniem co się z „tym” robi? Żałuję, że sezon na szparagi jest taki krótki, bo przepisów jest wiele i chętnie bym je wypróbowała. Ja najbardziej lubię ugotowane szparagi polane masełkiem z bułką tartą - takie robię zawsze na rozpoczęcie sezonu szparagowego... a potem to już jest pełne szaleństwo.
Same szparagi są warzywem niskokalorycznym, ale też dosyć jałowym, więc potrzebują dodatków. Lubię szparagi zapiekane z szynką w sosie holenderskim czy szparagi z ostrym sosem serowym, risotto ze szparagami, sałatkę z wędzonym kurczakiem i szparagami... ale nade wszystko kremy ze szparagów, które w sezonie gotuję dwa razy w tygodniu i mogę jeść na śniadanie, obiad i kolację.
Szparagi zawsze wybieram starannie pamiętając o tym, że nie powinny być zaróżowione. No i czym są grubsze tym smaczniejsze... Szparagi twardnieją od dołu, ale dopiero po wycięciu i właśnie to te cienkie drewnieją najszybciej, przez to są łykowate i niesmaczne.
Białe szparagi obieram, zielone niekoniecznie...Moja babcia obierki ze szparagów wykorzystywała do gotowania wywaru do kremu ze szparagów, mnie się nie chciało kiedyś w to bawić, ale teraz również to praktykuję..
Kremów ze szparagów robię wiele. Czasem dodaję marchewkę i jest bardziej żółty, czasem wrzucam garść brokułów i wychodzi delikatnie zielony... ale najbardziej lubię ten dzisiejszy imbirowy – aromatyczny i doskonały.



Składniki na 4 bulionówki

1,2 litra bulionu (u mnie ugotowany drobiowy z dużą ilością warzyw i obierkami ze szparagów)
750 g obranych białych szparagów (obierki wykorzystałam do bulionu)
2 cebulki szalotki albo jedna nieduża biała
1 czubata łyżeczka ghe (klarowanego masła)
1 duży ziemniak
100 ml słodkiej śmietanki (może być kremówka albo 18 %)
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
1 łyżeczka cukru
szczypta gałki muszkatołowej
sól, pieprz

Do podania (do wyboru)
prażone płatki migdałów

grzanka z twarożkiem i wędzonym łososiem
groszek ptysiowy
grzanki ziołowe (ale nie czosnkowe, bo zabiją delikatny smak zupy)


Szparagi obrać zaczynając od miejsca pod główką do samego dołu. Zdrewniałe końcówki usunąć. Obrane szparagi pokroić w kawałki (główki można odłożyć i osobo ugotować w wodzie z solą i cukrem, a potem w całości dodać je do kremu). Cebulki obrać i pokroić w drobną kostkę. Ziemniaka obrać i pokroić w grubą kostkę.
Na dużej patelni rozgrzać ghe, wrzucić pokrojoną cebulkę i delikatnie ją zeszklić (nie przypalić bo będzie gorzka), dodać pokrojone szparagi, podsmażyć około 1 minuty, wlać 4 łyżki bulionu i dusić 5 minut.
Bulion zagotować, włożyć ziemniaka a gdy będzie na pół miękki dodać podsmażone szparagi z cebulką. Gotować razem jeszcze 5 minut.
Gdy warzywa będą miękkie zmiksować je, dodać starty imbir i 1 łyżeczkę cukru. Doprawić solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej. Na samym końcu wlać słodką śmietanę (najpierw do śmietany wlewam trochę zupy, hartuję ją, a potem dodaję całość do zupy).
Jeśli główki gotowane były osobno to dołożyć po kilka do każdej bulionówki/miseczki/talerza. Świetnie smakuje z dodatkiem uprażonych płatków migdałowych i grzanki z twarożkiem i wędzonym łosiem. Doskonale pasuje również groszek ptysiowy albo małe grzanki... choć mnie nie potrzeba nic.
A jutro zrobię risotto ze szparagami... trzeba korzystać z tych majowych smakołyków.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...