Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki do mięsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki do mięsa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2019

Surówka z rzodkiewki i szczypiorku


Warzywa jemy cały rok, ale letnią porą zdecydowanie rządzą na naszych talerzach. Dziś prosty, szybki dodatek do obiadu z rzodkiewki i szczypiorku. Niby nic, a smakuje super.
Taką rzodkiewkę ze szczypiorkiem robiła moja mama, ale dodawała do niej kwaśną śmietanę. Oczywiście można, ja osobiści wybieram skyr, odtłuszczony jogurt typu islandzkiego z dużą zawartością białka.
Nie ma w tym żadnej filozofii, jak większość moich przepisów, tak i ten jest prosty jak budowa cepa. Ale warto urozmaicać swoje posiłki. 



Składniki:

rzodkiewki (ilość wg uznania) - ja osobiście lubię te długie z białymi końcówkami, bo są ostrzejsze
2 - 3 łyżki posiekanego szczypiorku
100 - 150 g jogurtu naturalnego (u mnie skyr) albo kwaśnej śmietany
erytrol albo cukier
sok z cytryny
sól i pieprz


Surówka z rzodkiewki i szczypiorku - przygotowanie:

Rzodkiewki poszatkować na szatkownicy albo pokroić w cienkie plasterki. Dodać posiekany szczypiorek.
Jogurt doprawić do smaku erytrolem (albo odrobiną cukru), sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Do rzodkiewki dodać jogurt i wymieszać. 



sobota, 17 lutego 2018

Surówka z marchewki, selera i jabłka z chrzanem i jogurtem naturalnym

Prosta i szybka surówka do obiadu. W zasadzie nie miałam w planach publikowania przepisu na ten obiadowy dodatek, ale po prośbach na FB o przepis na tę surówkę zmieniłam zdanie. Widocznie jest zapotrzebowanie również na tak proste i banalne receptury.
Gdy nie mam czasu na nic bardziej pracochłonnego, to marchewkę, seler i jabłko zawsze znajdę w domu. Kilka chwil i surówka gotowa. A przy okazji to zawsze urozmaicenie codziennego menu. Staram się, aby codziennie były na talerzu inne warzywa i chyba mi się to udaje. Przynajmniej nudą nie wieje :-)


Składniki na 4 porcje:

4 duże marchewki
½ średniego selera
1 duże jabłko
1 łyżeczka cukru (ja dałam dwie małe łyżeczki erytrolu)
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka chrzanu (można pominąć, jeśli ktoś nie lubi)
2 czubate łyżki gęstego jogurtu naturalnego

Surówka z marchewki, selera i jabłka z chrzanem i jogurtem naturalnym – przygotowanie:

Jogurt wymieszać z chrzanem, sokiem z cytryny, cukrem (albo innym dowolnym słodzikiem – u mnie erytrol). Marchewkę, jabłko, seler obrać i wszystko zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Wymieszać z jogurtem z przyprawami i zostawić na 10 – 20 minut, aby smaki się połączyły. Przed podaniem jeszcze raz wymieszać.
Chrzan można w surówce pominąć, a cukier dodać zgodnie z własnym smakiem - jedni lubią słodsze wersje, drudzy mniej słodkie - trzeba to dopasować do swoich smaków.


sobota, 3 lutego 2018

Brukselka pieczona z ziołami, podana z parmezanem

Brukselka to jedno z moich ulubionych zimowych warzyw. Chętnie po nią sięgam i dosyć często pojawia się na moim talerzu. Lubię ją chyba w każdym wydaniu, ale ta dzisiejsza pieczona, to zdecydowanie mój faworyt. Jest po prostu pyszna.
Brukselka jest niestety niedoceniana, a przez wiele osób również nielubiana. Zupełnie nie wiem dlaczego, wszak dobrze przyrządzona jest pyszna. A poza tym brukselka jest fantastycznym antyoksydantem i ma działanie antynowotworowe, bowiem podobnie jak brokuły czy kalafior zawiera sulforafan (silny przeciwutleniacz), który może nas uchronić przed rakiem piersi, płuc, jelita grubego i prostaty. Trzeba jednak pamiętać, że najwięcej wartości brukselka ma po krótkiej obróbce cieplnej albo w postaci surowej (surówka z brukselki jest przepyszna). Znalazłam bardzo fajny artykuł na temat tego, co zrobić, aby sulforafany zawarte w warzywach nie straciły swojej mocy podczas obróbki cieplnej. Warto przeczytać.
Brukselka jest też źródłem witamin takich jak witamina C, A, E, K, B6, zawiera też kwas foliowy i jest bogata w minerały regulujące pracę serca: fosfor, wapń, żelazo, magnez, potas, sód i cynk.
Na brukselkę powinny uważać osoby chorujące na niedoczynność tarczycy, bowiem zawiera siarkocyjaniny, które utrudniają wykorzystanie jodu z pożywienia. Wszyscy inni powinni po nią sięgać i wprowadzać do swojego menu.
No to tyle o samej brukselce, czas na przepis. 



Składniki na 4 – 5 porcji:

1 kg świeżej brukselki
2 łyżki dobrej jakości oleju (ja użyłam rzepakowego tłoczonego na zimno)
½ łyżeczki soli
duża szczypta chili
ulubione zioła (ja dałam przyprawę do ziemniaków z płatkami kwiatów od Kotanyi)

do podania: świeżo tarty parmezan


Brukselka pieczona z ziołami, podana z parmezanem - przygotowanie:
Brukselkę umyć, obrać z wierzchnich listków, przekroić na połówki. Włożyć do miski, wlać olej, wsypać przyprawy i dobrze wymieszać. Zostawić na godzinę w temperaturze pokojowej.
Brukselkę przełożyć na blaszkę albo do naczynia żaroodpornego posmarowanego masłem. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra - dół) wstawić naczynie do gorącego piekarnika i piec około 25 - 30 minut do ładnego zrumienienia. Ja lubię mocno przypieczoną, więc na ostatnie 10 minut włączam termoobieg i podwyższam temperaturę do 200 stopni.
Upieczoną, gorącą brukselkę posypać świeżo tartym parmezanem – ilość wg uznania. 


piątek, 11 listopada 2016

Surówka z czarnej rzodkwi (rzepy)

Sezon na czarną rzodkiew, zwaną popularnie rzepą, uważam za otwarty. Jesienią Pan Ziemniak zawsze ma w sprzedaży czarną rzodkiew, więc chętnie po nią sięgam. Uwielbiam ostre surówki, a czarna rzodkiew nadaje się do nich znakomicie.
Czarna rzodkiew to bardzo wartościowe, choć obecnie mało popularne warzywo należące do rodziny kapustnych. Jest niezwykle bogata w wiele cennych składników odżywczych i zdecydowanie zasługuje na to, aby wrócić do łask. Kiedyś uprawiana w każdym ogrodzie, dziś rzadko spotykana, a szkoda, bo pełna witamin i bardzo smaczna. Miąższ czarnej rzodkwi zawiera dużo witamin (C, PP, oraz kilka witamin z grupy B odpowiedzialnych za metabolizm) oraz soli mineralnych (potas, sód, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk, molibden), a także białek, węglowodanów, błonnika, kwasu foliowego oraz olejków eterycznych (odpowiedzialne za intensywny zapach i ostry smak warzywa), przy czym jest bardzo mało kaloryczny (100 g zawiera około 12 kalorii). Jedzenie czarnej rzodkwi zaleca się osobom cierpiącym na kłopoty trawienne oraz na choroby nerek i wątroby (posiada działanie moczopędne oraz żółciotwórcze i żółciopędne). Zawartość dużej ilości witaminy C powoduje, że rzodkiew jest zalecana przy infekcjach grypowych oraz przeziębieniach. Jednym słowem czarna rzodkiew to samo zdrowie i warto po nią sięgać i wykorzystywać w swojej kuchni.
Dzisiaj najprostsza wersja surówki, która gościła w kuchni mojej babci. Ale obiecuję, że pojawią się jeszcze inne surówki z udziałem czarnej rzodkwi, bo robię ich kilka. Ta jest doskonałym dodatkiem do pieczonej gęsi czy innych mięs z większą zawartością tłuszczu, bo świetnie działa na układ trawienny. 



Składniki na 4 porcje:

2 średniej wielkości czarne rzodkwie (rzepy)
¼ łyżeczki soli
½ łyżeczki cukru
2 łyżki kwaśnej gęstej śmietany albo jogurtu naturalnego typu greckiego
świeżo mielony pieprz 



Rzodkiew obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wsypać sól, cukier i wymieszać. Zostawić na 15 – 20 minut, dodać śmietanę albo jogurt, oprószyć świeżo mielonym pieprzem i gotowe.


niedziela, 14 lutego 2016

Surówka koperkowa z kapusty pekińskiej

Zimą często sięgam po kapustę pekińską, bo jest znacznie smaczniejsza niż twarde główki zwykłej białej kapusty. Robię z niej różne surówki, zmieniam dodatki i zawsze wychodzi pysznie.
Tym razem bardzo prosta surówka - kapusta, koperek, cebula i przyprawy.  I choć moją ulubioną surówką z pekinki jest ta z kukurydzą, to tej niczego nie brakuje.
Tak przygotowana idealnie się skomponowała z domową pitą i pulled pork czyli wyczesaną wieprzowiną.


Składniki na 4 porcje:

½ dużej albo 1 mała główka kapusty pekińskiej
2 – 3 łyżki posiekanego koperku
1 mała cebula
¼ płaskiej łyżeczki soli (można dać więcej, ja solę mało)
¼ łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
1 płaska łyżeczka cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
½ łyżki gęstego majonezu
1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego (dałam grecki)

Kapustę poszatkować, dodać pokrojoną w drobną kostkę cebulę i posiekany koperek, wsypać sól i dokładnie wymieszać. Jogurt połączyć z majonezem, wlać sok z cytryny, dodać cukier i wymieszać. Do kapusty wsypać pieprz, dodać sos jogurtowo – majonezowy i całość wymieszać do połączenia składników (ja mieszam ręką, tak najwygodniej).



sobota, 13 lutego 2016

Pieczone ziemniaki z ziołami

Pieczone ziemniaki to bardzo smaczny dodatek do obiadu. Od czasu do czasu pojawia się również na naszym stole, bo nie ukrywam, że bardzo lubimy ziemniaki pod taką postacią. I ja w sumie mogłabym się zadowolić samymi ziemniakami z odrobiną sosu jogurtowego i porcją zieleniny.
Przygotowanie jest banalnie proste, można użyć dowolnych przypraw. Ważne tylko, aby wybrać właściwą odmianę ziemniaków – najlepiej, aby były to pyry twarde, z małą zawartością skrobi, tak zwane frytkowo – sałatkowe, czyli typ A, no ewentualnie AB. Ja przeważnie do pieczenia używam Vinety, Ditty albo Denara. Pan, od którego kupuję ziemniaki ma ich chyba 10 odmian i doskonale wie, które do czego będą najlepsze – taki sprzedawca to skarb.
Jeśli chodzi o przyprawy, to tu pełna dowolność. Ja bardzo lubię ziemniaki z odrobiną soli i rozmarynu, ale też bardzo chętnie sięgam po mieszankę przypraw do ziemniaków z serii „Smakowe inspiracje”, którą jakiś czas temu wypuściła na rynek firma Kotanyi – z płatkami kwiatów, rozmarynem i pieprzem. Tak jak za gotowymi mieszankami przypraw nie przepadam, bo są dla mnie za słone, tak tę uwielbiam (nie ma w niej żadnej chemii, same przyprawy i zioła). 



Składniki:

ziemniaki typ A albo AB – ilość wg uznania, w zależności od tego ile kto zje
1 – 2 łyżki oleju rzepakowego (ja na trzy porcje ziemniaków daję 1 łyżkę)
sól, pieprz, chili - wg uznania
dowolne zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek, oregano, estragon, kminek, kardamon, gałka muszkatołowa, – wg uznania (u mnie przyprawa do ziemniaków Kotanyi, trochę chili, dodatkowo odrobina rozmarynu i utartej gałki muszkatołowej)


Ziemniaki obrać, umyć i osuszyć (papierowym ręcznikiem albo bawełnianą czystą ściereczką), pokroić na ćwiartki albo połówki (jeśli są małe). Wlać olej, wsypać przyprawy i dokładnie wymieszać, aby wszystkie kawałki były oblepione przyprawami.
Włożyć na blachę, wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni – góra/dół (jeśli piekę razem z kurczakiem, to wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i od razu zmniejszam temperaturę do 175 stopni). Piec około 45-60 minut (w zależności od gatunku ziemniaków - po 45 minutach sprawdzić, czy są upieczone). Pod koniec pieczenia podwyższyć temperaturę do 200 stopni, włączyć termoobieg z grillem (opiekaczem) i piec jeszcze 10 minut, aż się przypieką.
Podawać z mięsem, warzywami albo z dipem czosnkowym czy jogurtowym.




sobota, 5 stycznia 2013

Konfitura z czerwonej cebuli

Konfitura z czerwonej cebuli to prosty dodatek do mięsa, serów, wędlin, pasztetów... trochę czasochłonny w przygotowaniu, ale pyszny, więc raz na jakiś czas warto go zrobić.
Wielkich umiejętności nie potrzeba, a można stworzyć coś, co zaskoczy... wersji konfitury jest bardzo dużo, jeden dodaje tymianek, drugi oregano, a jeszcze inny (np. ja) majeranek. Dodatek wina czy imbiru też nie jest konieczny, choć myślę, że dodają smaku i nie warto z nich rezygnować. Ja robiłam na wyczucie i wyszło naprawdę nieźle... Co prawda zapomniałam, że Zielonooki za miodem nie przepada i ten dodatek trochę mu przeszkadzał... więc kolejny raz będzie bez miodu, choć akurat dla mnie miód jest dodatkiem idealnym. Jednak trudno dyskutować o smakach - każdy ma własne.
I już mam w głowie kilka pomysłów na urozmaicenie tej konfitury. 


Składniki na dwa małe słoiczki:

1 kg czerwonej cebuli
125 ml czerwonego wytrawnego wina (ja dałam moje ulubione Cabernet Sauvignon – tym razem mołdawskie)
2 - 3 łyżki cukru (ja daję trzcinowy)
1 czubata łyżka miodu (dałam wielokwiatowy)
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka świeżo tartego imbiru
¾ łyżeczki soli
1 malutki listek laurowy
1 kulka ziela angielskiego
pieprz do smaku (u mnie ½ łyżeczki kolorowego pierzu)
1 łyżeczka roztartego majeranku
1 pełna łyżka masła klarowanego
1 łyżka oleju (u mnie z pestek winogron)


Cebulę obrać, pokroić w piórka (najpierw na pół, a potem od przodu do ogonka, a nie w talarki). W rondlu rozgrzać masło i olej. Wrzucić cebulę, listek laurowy, ziele angielskie, wsypać ¾ łyżeczki soli i dusić na małym ogniu przez 30 minut – cebula powinna zrobić się miękka i szklista. Wlać ocet balsamiczny i lekko cebulę zrumienić, ale nie przypalić, bo będzie gorzka. Wsypać cukier, dodać imbir, miód, wlać wino i dusić kolejne 20 – 30 minut, mieszając od czasu do czasu. Gdy konfitura zacznie gęstnieć trzeba jej pilnować i mieszać często, aby się nie przypaliła. Gdy już jest gęsta dodać pieprz, wymieszać. Wyłączyć i wsypać roztarty majeranek. Gorącą konfiturę przełożyć do słoiczka i zakręcić... ale można równie dobrze podać ją od razu na stół. Gotową konfiturę można przechowywać w lodówce do tygodnia, ale jeśli poddamy słoiczki pasteryzacji to nawet 2 - 3 miesiące (do konfitury, która ma być pasteryzowana nie dodajemy majeranku). 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...